Piast nie zwalnia tempa i wygrywa trzeci mecz z rzędu. Tym razem ofiarą rozpędzonej, pierwszoligowej lokomotywy z Okrzei padł Kolejarz Stróże, przegrywając w Gliwicach 0:2. W pierwszej połowie goście zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, skutecznie opierając się gospodarzom. W szeregach niebiesko-czerwonych grają jednak Ruben Jurado i Wojciech Kędziora, super snajperzy, którzy kolejno w 61 i 78 min wpisali się na listę strzelców. Kolejarz kończył ten mecz w 10, bo czerwoną kartkę zobaczył w 70 min Dariusz Walęciak.
Gliwiczanie przystępowali do meczu z Kolejarzem znając już wyniki z innych stadionów. Wiedzieli, że jeśli pokonają Stróże, to oprócz nich tylko Termalika i Pogoń jeszcze będą się liczyć w walce o najwyższe cele. W osiągnięciu tego celu miał pomóc wracający po dłuższej przerwie do pierwszego składu Łukasz Krzycki. Od początku zagrał też Podgórski. Na ławce rezerwowych natomiast usiadł Lisowski. Wbrew zapowiedziom w osiemnastce zabrakło i tym razem Litwina, Paulauskasa.
Tuż przed rozpoczęciem tego pojedynku z okazji 90-tych urodzin od klubowych władz pamiątkową koszulkę i wielki bukiet kwiatów otrzymał najstarszy, żyjący piłkarz Piasta – Kazimierz Przybylski. Kibice odśpiewali mu sto lat. Jeszcze za nim sędzia zagwizdał po raz pierwszy minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego w zeszłą środę legendarnego trenera Piasta, Jerzego Cich.
Gospodarze zaczęli tradycyjnie, czyli od wysokiego presingu, ale pierwszą sytuację podbramkową stworzyli sobie w 5 min gry po rzucie wolnym. Po faulu na Rubenie, spod linii bocznej w pole karne dośrodkowywał Podgórski, przeciął to jednak Cichy. Goście odpowiedzieli długim podaniem do
Gajtkowskiego, który poradził sobie z Bodziochem, ale na tym się emocje przy tej akcji skończyły. Po kwadransie było widać już, że Kolejarz to drużyna z zupełnie innej bajki niż Flota czy Dolcan, grająca piłką, często z klepki, poukładana w obronie i groźnie kontratakująca. M.in. dlatego jedyne zagrożenie pod bramkami obu zespołów bywało po stałych fragmentach. W 22 min gliwiczanom udało się wyjść z błyskawiczną kontrą, ale i świetnie, a wręcz kapitalnie zachował się Markowski, przecinając podanie Podgórskiego do Kędziory. W 30 min pierwszy w tym meczu rzut rożny dla Piasta wywalczył Cicman. Egzekwował go Podgórski, bez przełożenia na zagrożenie jednak. 120 sekund później w polu karnym gości mocno się zakotłowało, ale piłka do siatki nie wpadła. Kolejarz został jednak w tym okresie zepchnięty do głębokiej defensywy. Goście do 36 minuty nie wyszli z własnej połowy, a w tym czasie sędzia mógł podyktować dla gliwiczan nawet dwa rzuty karne, za zagranie ręka i faul. Piłkarze ze Stróże opanowali jednak sytuację i pomiędzy 37 a 39 minutą trzykrotnie zmusili Szmatułę do wykazania się swoimi umiejętnościami. Zdenerwowany takim obrotem sprawy Matras, zapędził się na połowę rywala i oddał mocny, ale czytelny dla Sobańskiego strzał. W 43 min Cicman próbował na pełny biegu dośrodkowywać i o mało co nie zaskoczył by bramkarza Kolejarza, który z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, co już dawno na Okrzei się nie zdarzyło.
Piast drugą połowę rozpoczął od mocnego uderzenia. W 48 min pod poprzeczkę przymierzył Podgórski, piłkę z najwyższym trudem wyciągnął Sobański. Przyciśnięci goście gubili się coraz bardziej. W 52 min na 18 metrze faulowany był Bodzioch. Pięknie przycelował Podgórski, ponownie jednak
świetną interwencją popisał się bramkarz Kolejarza. Napór gliwiczan zaraz potem zaakcentował minimalnie niecelnym strzałem Alvaro. Taki szturm musiał się jednak zakończyć powodzenie i stało się to w 61 min. Ruben Jurado przyjął piłkę na pierś i mocnym strzałem z 7 metrów nie dał żadnych szans Sobańskiemu na obronę. Przemysław Cecherz zareagował natychmiast, rzucając do boju dwóch świeżych piłkarzy. Od 70 minuty Kolejarz grał już w 10, po tym jak czerwoną kartkę za podcięcie od tyłu Jurado, zobaczył Dariusz Walęciak. W 75 min zrobiło się gorąco pod bramką Piasta. Z linii pola karnego strzelał Cheikh Niane, na szczęście czarnoskóry piłkarz Kolejarza przeniósł piłkę nad poprzeczką. Nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić i 78 min tak się stało. Bodzioch przedarł się lewą stroną, zagrał do Kędziory, który na chwilę został sam na 7 metrze i to wystarczyło, aby mógł „Kędi” zdobyć piętnastego gola w sezonie. W 80 min Cicman zakręcił stoperami gości, ale minimalnie przestrzelił. Gliwiczanie tym razem nie pozwolili na to, by trzymać kibiców w napięciu do końcowego gwizdka sędziego. Nawet w doliczonym czasie gry piłkarze Piasta nacierali i kontrolowali sytuację, pewnie wygrywając.
Gliwice, ul Okrzei – 12.05.2012. Godz. 19:00
Piast Gliwice – Kolejarz Stróże 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 61` Ruben Jurado (asysta Pavol Cicman)
2:0 – 78` Wojciech Kędziora (asysta Mateusz Bodzioch)
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 4. Mateusz Matras, 14. Adrian Klepczyński, 15. Łukasz Krzycki, 5. Mateusz Bodzioch – 16. Pavol Cicman, 19. Alvaro, 6. Mariusz Zganiacz, 17. Tomasz Podgórski 22. Ruben (80` 10. Adrian Świątek), 24. Wojciech Kędziora (89` 13. Tomas Docekal)
Rezerwa:32. Marcin Korbecki, 2. Rafał Pietrzak, 9. Radosław Murawski, 21. Wojciech Lisowski, 23. Patryk Nalepa
Trener: Marcin Brosz
Kolejarz: 12. Dominik Sobański – 17. Adrian Basta, 10. Krzysztof Markowski, 13. Witold Cichy – 21. Dariusz Walęciak, 8. Michał Chrapek (nr 27 ), 23. Cheikh Niane, 14. Krzysztof Gajtkowski (67` 9. Konrad Cebula), 7. Marcin Stefanik – 6. Kamil Nitkiewicz (56` 15. Michał Gryźlak), 19. Maciej Kowalczyk
Rezerwa: 30. Marcin Zarychta, 5. Dawid Szufryn, 11. Łukasz Bocian, 18. Dawid Rupa, 36. Mateusz Kantor
Trener: Przemysław Cecherz
Żółte kartki: 90` Mariusz Zganiacz – 10` Adrian Basta, 19` Krzysztof Gajtkowski, 55` Witold Cichy
Czerwona kartka: 70` Dariusz Walęciak (za podcięcie z tyłu)
Sędziowali: Artur Radziszewski – Marcin Lisowski, Rafał Roguski, Artur Mądrzak (Warszawa)
Delegat: Janusz Kozioł. Obserwator: Julian Pasek
Widzów 4200
Relacja: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Dusko





















