Kto rządzi w Piaście?

W środowym wydaniu popularnej gazety „SPORT” ukazał się duży artykuł zatytułowany „Nie wszyscy chcą awansu” w którym trenerzy Piasta zaatakowali Zarząd Klubu zarzucając mu bierność i opieszałość w negocjowaniu i podpisywaniu kontraktów z zawodnikami, którym w czerwcu wygasną umowy. Kontrakty kończą się  też  trenerom. O tym, że jest to problem Piast.Gliwice.pl sygnalizował już wcześniej. Forma jednak dyskusji trenerów   ze swoimi szefami poprzez media budzi zdziwienie i niesmak. Temat ten porusza też dziś Gazeta Wyborcza. Przypatrzmy się więc o co w tym chodzi

Kontrakty wygasają  ponad połowie zespołu, a także trenerom. Zarówno Józef Drabicki jak i Jarosław Kołodziejczyk kierownictwo Piasta, na lamach prasy kilkakrotnie już informowali  o tym, że klub jest zainteresowany ich przedłużeniem, ale zawodnicy na sporą podwyżkę liczyć nie mogą.  Kołodziejczyk jest zwolennikiem, aby pieniądze „położyć na murawie”, a zawodnicy niech  je stamtąd podnoszą w postaci premii za wygrane mecze. Taki układ jest bezpieczny dla klubu i motywujący. Może się jednak nie podobać zawodnikom. Tej wiosny drużyna gra głównie u siebie, co przekłada się na kolejne zwycięstwa. Jest więc premia za wygrane, kasa się zgadza.  W przyszłym sezonie,  cykl rozgrywania spotkań będzie już normalny. W przypadku awansu do Ekstraklasy o wygrane też na pewno będzie trudniej.W tej sytuacji zawodnicy pewnie by chcieli wiedzieć ile będą zarabiać za kilka miesięcy. Nie są niewolnikami i mogą zmienić klub, podobnie szkoleniowcy.

Dariusz Dudek, drugi trener Piasta  posuwa się nawet do małego szantażu – Otrzymaliśmy (trenerzy) bardzo dobrą ofertę z jednego klubów z ekstraklasy  – mówi Dudek. Zainteresowanie usługami Marcina Brosza w ogóle mnie nie dziwi. Jestem w piłce już długo i miałem okazję poznać warsztat wielu bardzo dobrych fachowców, ale trener Brosz jest spośród nich najlepszy. I nie mówię tego dlatego, że razem pracujemy. Jego bronią wyniki – podkreśla Dudek.

Dariusz Dudek nie chce jednak zdradzić o jaki klub chodzi  dodaje jednak, że w Gliwicach dobrze się czuje razem  Broszem,  i obaj chcieliby tu zostać, ale nie na dotychczasowych  warunkach. Gazeta Wyborcza sugeruje, że nowym klubem pary trenerów Piasta mógłby być Górnik Zabrze.  Głośno się bowiem mówi o tym, ze Adam Nawałka, ma przejść latem do Lecha Poznań.

Trzeba przyznać, że trenerzy wybrali sobie najlepszy moment na to, by zaatakować swój Zarząd. Piast wygrał dwa ostatnie mecze, jest na czele tabeli. Wyniki są za nimi. Co więcej Dudek sugeruje, że nie wszyscy w klubie chcą awansu.  To akurat jednak wydaje się mało prawdopodobne. Na awansie, zarobią bowiem wszyscy.

Prezesi Piasta jednak też mają swoje racje. Pierwsze miejsce w tabeli na 7 kolejek przed końcem rozgrywek gwarancji awansu jeszcze nie daje, szczególnie, że Pogoń i Termalika mają tyle samo punktów, a przewaga nad grupą pościgową jest niewielka.  Podpisanie w tym momencie nowych, wyższych umów w przypadku braku sukcesu, mogłoby się zakończyć finansową katastrofą. Co więcej, o tym czy Piast S.A.  dostanie dotację z miasta na drugie półrocze, będzie wiadome dopiero w czerwcu.  Gmina Gliwice, która jest właścicielem klubu, pewnie  nie zakręci kurka, ale wysokość dofinansowania też zależeć będzie od tego, w jakiej lidze Piast będzie grał.

Obie strony w tej dyskusji mają swoje racje, ale sposób rozmowy poprzez media podwładnych (trenerów) z przełożonymi (zarządem) na pewno nie służy tworzeniu dobrego klimatu wokół klubu, a wręcz go ośmiesza.   Ciekaw jestem też , co na to właściciel Piast S.A. miejskiej spółki, czyli bardzo poważnego podmiotu.  Zasadniczo, pewnie w każdej firmie, pracownik za publiczne krytykowanie swojego szefa zostałby zwolniony i to natychmiast. Może jednak w Piaście rządza trenerzy, a nie Zarząd? A w sumie, czemu by tak nie mogło być

Grzegorz Muzia

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze