We wczorajszej audycji Piast Raport emitowanej w Radiu Plus, Marcin Brosz odniósł się do częstych pytań dotyczących zatrudniania obcokrajowców w Piaście. Wiosną będzie ich aż ośmiu i wszyscy mają szansę na to, by grać w pierwszym składzie. – Mieliśmy na oku ośmiu polskich zawodników, głównie ze Śląska. Niestety, albo kluby żądały za nich dużych kwot, albo managerowie chcieli horrendalne wręcz prowizje. Sami zawodnicy też domagali się wysokich kontraktów jak nasze warunki – powiedział trener Piastunek. – Dlatego też sięgnęliśmy po wariant rezerwowy, czy zatrudnienie tańszych, a nie gorszych Hiszpanów i Czecha – dodaje szkoleniowiec. Marcin Brosz uzupełnia też swoją wypowiedź, ze nie rezygnuje z wychowanków Piasta i w przyszłości będzie dawał im szanse.
Piast Gliwice otrzymał na początku roku rekordową dotację z Urzędu Miasta, bo 5,5 mln złotych tylko na pierwsze sześć miesięcy. Niewykluczone jest, że w konsekwencji zarówno kluby jak i managerowie chcieli to wykorzystać. Dużo wyższe budżety ma jednak wiele polskich klubów, szczególnie tych, co posiadają prywatnych właścicieli. Te kluby też często zatrudniają obcokrajowców. Wygląda więc na to, że trend, który od pewnego czasu panuje na polskim piłkarskim rynku, czyli zatrudnienie zawodników z innych państw, jeszcze będzie się pogłębiał, biada wiec polskim piłkarzom i pośrednikom, chyba że zejdą z ceny, i jednocześnie podniosą poziom.
Źródło – Radio Plus/własne





















