Jan Buryan, najstarszy obecnie zawodnik w kadrze Piasta nie zamierza wiosną zrezygnować z miejsca w pierwszej jedenastce. „Jano” bez przeszkód i urazów przepracował okres przygotowawczy. – Trenował tak ambitnie, że skutki tego odczuli nawet Docekal i Fernandez którzy w starciach z nim nabawili się lekkich urazów – uśmiecha się Marcin Brosz. Trener Piastunek dodaje od razu, że młody Czech i Hiszpan mają się już dobrze.
Buryan jest nie tylko ambitnym zawodnikiem, ale i ulubieńcem kibiców. Skąd taka sympatia do Czecha? – Trzeba zapytać o to kibiców, a nie mnie. Ale rzeczywiście przy każdej zmianie biją brawo i wykrzykują moje nazwisko. To jest mile – podkreśla Buryan.
O Buryanie mówi się, ze potrafi „zabić” wzrokiem. Ostatni raz swojej mocy użył w meczu z Zawiszą, gdy po błędzie Zganiacza , który kosztował gliwiczan stratę gola popatrzył na niego – To prawda, ze go zmierzyłem wzrokiem, ale jak widać „Zgani” żyje – śmieje się obrońca Piasta.
W kadrze Piasta jest aktualnie ośmiu zawodników z obcymi paszportami. Sytuacje nie jest wprawdzie tak skomplikowana jak w innych, polskich klubach, gdzie mamy do czynienia z prawdziwą wieżą Babel, ale jakoś trzeba trudności pokonywać. Jak radzi sobie z tym Buryan? – Jano od początku uczył się języka polskiego. Po każdym treningu zapisywał kilkanaście słówek, a potem utrwalał je sobie w domu. To się właśnie nazywa profesjonalizm. Nie tylko daje z siebie wszystko na boisku, ale i żyje tym co się robi poza nim – chwali swojego podopiecznego Buryan.
Czech nie tylko zadziwia wytrwałością na boisku. W Hiszpanii jako jedyny zdecydował się na kąpiel w morzu, które nawet w Hiszpanii o tej porze ciepłe nie jest. – W Czechach morza nie ma, więc każdą okazję do tego, aby popływać w słonej wodzie staram się wykorzystać, ale kolegów nie udało mi się namówić – wyjaśnia z uśmiechem były piłkarz Karviny
Ten doświadczony zawodnik już od ponad roku jest w Polsce, może więc pokusić się o porównanie polskiej i czeskiej ligowej rzeczywistości – W czeskiej lidze więcej się biega. W Polsce natomiast więcej zwraca się uwagi na technikę i grę piłką. W mojej ocenie Polska liga na dzień dzisiejszy jest po prostu lepsza.
Inauguracja I ligi zbliża się dużymi krokami. O co będzie walczył Piast wiemy, o awans. Zastanawiamy się ilu kibiców będzie oglądać mecz z udziałem gliwiczan na żywo? – Myślę, że stadion będzie pełny, że na każdym meczu będzie po 8 tys. widzów – bez wahania podkreśla Buryan.
Źródło – Radio Plus





















