Z czterech, poprzedzających wtorkowe derby meczach Piasta z Górnikiem, gliwiczanie trzy wygrali, a jeden zremisowali. W ostatnich czterech kolejkach niebiesko-czerwono podnosili z murawy trzy punkty. Zabrzanie – przeciwnie. W tym sezonie Górnicy zanotowali tylko jedno zwycięstwo Wszystko więc wskazywało na to, że podopieczni Radoslava Latala łatwo zainkasują kolejne trzy oczka. Tak się jednak nie stało, a główną przyczyną porażki była koszmarna gra Piasta w defensywie.
– Po bramce na 2:2 wszystko nam się posypało. W tyłach zaczęliśmy popełniać błąd za błędem. Tak nie możemy grać. Jeśli chcemy walczyć o wysokie cele, to takie wpadki nie mają prawa nam się przytrafiać – mówi wyraźnie zdenerwowany Patryk Mraz.
Na początku Górnicy rzucili się do ataku, co zaskoczeniem nie było. Gospodarze musieli ten mecz wygrać, bo w przypadku porażki, mogliby już zacząć myśleć o budowaniu zespołu na I ligę. Po objęciu prowadzenia jednak zabrzanie cofnęli się, a Piast to wykorzystał i strzelił dwa gole. Wydawało się, że po zmianie stron gliwiczanie dobiją przeciwnika. –
– Po przerwie było 1:2 i – szczerze mówiąc – myślałem, że ten mecz przegramy, ale potem udało się nam zdobyć cztery gole. Cieszymy się, bo takie spotkanie było nam bardzo potrzebne, długo na nie czekaliśmy. I oby teraz było już tylko dobrze, oby to był początek serii udanych wyników naszej drużyny – mówił uradowany Roman Gergel, autor czterech goli dla Górnika.
– Nie wiem, jak to się stało, że pozwoliliśmy sobie wtedy wbić aż cztery bramki. Sam jeszcze w to nie dowierzam. W przerwie uczulaliśmy się, że Górnik może na nas
ruszyć. Gospodarze szybko zrobili bramkę, a potem posypała się lawina naszych błędów. Trzeba sobie powiedzieć, że w tej drugiej połowie wszyscy zagraliśmy słabo. Jako lider nie powinniśmy przegrywać w ten sposób. Chociaż trzeba też oddać Górnikowi, że gryzł trawę i wygrał zasłużenie – przyznał po meczu Mateusz Mak, strzelec drugiego gola dla Piasta.
Stan meczu zaraz po przerwie, takim szczęśliwym strzałem wyrównał Aleksander Kwiek – Trener powiedział nam w przerwie, że jak tylko strzelimy gola, to będzie nam łatwiej. No i tak się stało. Po wyrównującej bramce na 2:2 wyprowadzaliśmy szybkie kontrataki i padły kolejne bramki. Już w pierwszej połowie mieliśmy okazje i mogliśmy zdobyć gole, załatwić sprawę. Ale i tak wygraliśmy po bardzo dobrej drugiej połowie – mówił autor wyrównującego gola.
Gdyby Piast, który jest zdecydowanym liderem ekstraklasy przegrał na wyjeździe z każdą inną drużyną, pewnie każdy kibic powiedziałby trudno – stało się. Ta porażka jednak kibiców niebiesko-czerwonych zabolała podwójnie z czego zdaje sobie sprawę Radosław Murawski
– Dla nas ważny jest każdy punkt, a w Zabrzu przydarzyła nam się strata trzech. Szkoda, że akurat zdarzyło się to w meczu z Górnikiem, który to mecz jest dla nas bardzo prestiżowy i ważny. Po prostu – serce boli… Wiedzieliśmy dobrze, że Górnik będzie grał z kontry i tym elementem właśnie nas zaskoczył. Bramki na 3:2, a potem 4:2 przesądziły o losach meczu. Biegaliśmy, walczyliśmy, ale to nie wystarczyło na Górnika – kręcił głową kapitan Piasta.
Najlepszym lekarstwem na wyleczenie moralnego kaca i zamazaniem w pamięci kibiców porażki, jest… wygrana. Najbliższa okazja będzie miała miejsce już w sobotę, kiedy to Piast podejmować będzie Cracovię. – W sobotę gramy kolejny mecz i zrobimy wszystko, by się zrehabilitować – obiecuje Kamil Vacek.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/gornikzabrze.pl/slask.sport.pl






















Osyra jest kiepskim piłkarzem i każdy wie to nie od dziś, że czasami mu coś wyjdzie to co innego, Heberta zabrakło i obrona poległa. Teraz widzimy kogo należy za wszelką cenę zatrzymać w klubie, ewentualnie gdzie poczynić wzmocnienia.
MYŚLAŁEM ŻE MIELIŚMY DURNIA KOŁODZIEJCZYKA I NA TYM KONIEĆ. NIESTETY NASZ WSPANIAŁY ZARZĄD WYKRĘCIŁ TAKIEGO WAŁA W TAKIM MECZU.JEST TO JAK NÓŻ W PLECY KIBICOM.HAŃBA.SARKOWICZ,KAŁUŻA,JAWORSKI WYPIERDALAĆ Z TEGO KLUBU NIEZABIERAJCIE KIBICOM MARZEŃ.
bzdura
Fajfer – w przeciwieństwie do ciebie ja zarządu na boisku nie widziałem – byłem trzeźwy. Dlatego nie pisz bzdur, WALNIJ KLINA to ci przejdzie.
A na przyszłość więcej pokory – w piłce nożnej oprócz zwycięstw zdarzają się porażki – nawet z żabolami.
A „nie zabierajcie” – pisze się osobno.
tabletki się skończyły, co???
fajfer a możesz wyjaśnić o co ci chodzi?
Coś mi się wydaje,że te 40 punktów zostaną przy nas jeszcze na bardzo długo a może nawet do końca tego całego sezonu!To co wydarzyło się w II połowie nie powinno przytrafić się nawet Swornicy Czarnowąsy!Już na różnych forach mnożą się teorie spiskowe.Moja teoria jest taka:zaszliśmy daleko,niebezpiecznie daleko-a czym grożą występy w pucharach to niedawno przekonaliśmy się o mało nie lecąc z ligi.Panowie tu nie ma kasy nie tylko na puchary,tu nie ma nawet na zaciąg czesko-słowacko-brazylijski.Nie ma żadnych rezerw!Teoretycznie my w tej pierwszej ósemce nigdy nie powinniśmy się znaleźć.To,że tam jesteśmy to zbieg wyjątkowo fatalnie grających do niedawna wszystkich tuzów E-klapy,oraz fura szczęscia i wyjątkowy fart!Ale już od wczoraj wszystko wróciło do normy-niewątpliwie znajdziemy swoje miejsce w szeregu nie gorsze niż ósme.Niestety przyszły sezon to ….nie kończę bo będziecie jechać po mnie jak po starej kobyle.Takie mam niestety odczucia po nieprzespanej nocy i spier…lonym następnym dniu
Nie wyjasni bo sam nie co pisze
Dokladnie trol i nikt wiecej..
Nikt nikogo za rękę nie złapał więc pozostaje wierzyć, że przegrali uczciwie. Chociaż jak przyglądałem się radości po golach w ubiegłych meczach z Zabrzem i wczoraj, to entuzjazmu po trafieniach nie widziałem. Mak nawet się nie uśmiechnął przy bramce na1:2. Wierzę w uczciwość polskiej piłki a to kto jest sponsorem Piasta nie ma znaczenia 😉
czytajac te wszystkie wypowiedzi mozna powiedzić katastrofa, zamiast wylewac kubły pomyj na chlopakow i wszystkich dookola wylejcie sobie na wlasne łby wstyd zero szacunku do tego co do tej pory zrobili kibice od wygranych chyba myslicie ze to Bayern i miliony w kasie czy sa w tym klubie normalni kibice/?
zawsze się jakiś trafi niewydarzony pseudo kibic albo jeszcze po Andrzejklach go trzymało
rozumiem że fajferowi chodzi o to no nazwę to po imieniu- Sarkowicz w przerwie meczu kazał Latalowi,Vackovi,Nesporowi,Mrazowi,Barisicowi odpuscić mecz żabolom tak? Jak masz dowody to dawaj ale myślę że jesteś pierdolnięty.
trudno stało się, zagrajmy z cracovia 4 w obronie z Korunem i Herbertem na stoperze, Szeliga i Mraz po bokach, Pietrowski i Vacek na środku, Mak i Badia na skrzydłach, Barisić i Nespor z przodu, nie wiem czy mam iść na mecz czy tylko w tv?
Proszę Cię nawet się nie zastanawiaj tylko bierz znajomych i biegaj na mecz, gdybym nie miał 1700 km do GL to też bym był pomimo tego że w PL mam ponad 70km.
Myślę że chłopakom potrzebne jest wsparcie, cóż o był wypadek przy pracy można zauważyć błędy i cierpieć po wczorajszym ale nie wolno wątpić zwłaszcza teraz..
Jak masz dylemat czy iść na mecz swojej drużyny to najlepiej siedź w domu
Taka porażka boli , ale żeby to było ostatnie pierdolnięcie czerwonej latarni.
Bez Murawskiego z Craxą będzie ciężko. Zabezpieczał tyły przez to Vacek może się skupić na grze ofensywnej a bez Murasia będzie ciężko.
zagra albo Korun albo Pietro na defie, damy radę.. wraca Hebert to wskoczy na środek obrony
Gdzie jesteś fajfer? To co zarzuciles drużynie to przestępstwo karane wg.kodeksu karnego.Mam nadzieje ze teraz jest Ci wstyd dlatego się nie odzywasz.
Albo jakiś żabol sieje zamieszanie, wcale bym się nie zdziwił..
Miałem kumpla w drugiej lidze 15 lat temu jego trener z czwórką zawodników ustawiali mecze w drugiej lidze. Po jesieni byli na szpicy a ledwo się utrzymali. Przegrywali jedobramkową różnicą.
Mam nadzieje że mecz Piasta z Górnikiem był czysty ale ręki na pewno bym nie dał sobie uciąć…
Niektórzy nie tylko nie mają żadnych ambicji ale też sportowego ducha. Czy ktoś widział lub słyszał kiedykolwiek o sportowcu czy drużynie, którzy w swojej sportowej karierze WSZYSTKO wygrali, bez żadnej porażki? Nie zawsze ma się dobry dzień, niekiedy rywal ma lepszy. Dlatego liczy się bilans zwycięstw i porażek. Ci, którzy po jednej przegranej przekreślają cały dotychczasowy dorobek, powinni przestać kibicować Piastowi, bo narażają się na zawał serca, bo porażki zawsze będą się zdarzały, a oni przez swoje lamenty obniżają morale drużyny, zamiast je podnosić wiarą w sukces. Potrzebni są natomiast tacy kibice, którzy będą jej kibicować i wspierać ją nawet wtedy, kiedy większość odwróciła by się do niej plecami. To są właśnie PRAWDZIWI kibice!
Ta porażka idzie na konto naszych kibiców a nie tylko Osyry nie wolno
ubliżać kibicom Górnika nazywając ich (żabolami) są to tak jak kibice Piasta ludźmi i jak ja były piłkarz Piasta dążyłbym do odwetu dla naszych Kibiców,to można było zauważyć pozachowaniu Madeja po faulu w polu
karny i wyłudzeniu na sędziach żutu Karnego biegał jak by OSA użądliła go
Zajmijmy się dopingiem naszego Piasta i zobaczymy kto w końcu będzie
lepszy,Jeszcze co do komentaża powyżej w tamtych czasach na Stadionie XX lecia przychodziło 15-20 tyś.na nasze mecze byliśmy blisko
awansu a Pan prezes powiedział do nas nie ma funduszu na awans do
1ligi,dlatego też Piast na pewien czas zniknoął z mapy polskiego piłkarstwa,dopiero Gontarewicz K. Dunajczyk Zemajtis Apostel i inni
rozpoczeli zakładać NOWEGO OBECNEG PIASTA.