Tsunami z Gliwic zmiotło Ruch

piast-ruch2015jMarek Zieńczuk – piłkarz Ruchu Chorzów  przed piątkowym meczem porównał Piasta do tsunami, obiecując jednak, że „Niebiescy” zatrzymają tę niszczycielską siłę. Nic z tego jednak drużynie prowadzonej przez Waldemara Fornalika nie wyszło. Gliwiczanie łatwo pokonali Ruch 3:0, a łupem bramkowym podzielili się Cichocki (gol samobójczy), Barisić i Badia.

Piast przystępował do tego meczu bez Kornela Osyry, którego dopadła grypa. W tej sytuacji po raz kolejny w rolę ostatniego obrońcy wcielił się Marcin Pietrowski. Nie miało to jednak większego wpływu na grę gliwiczan.

Gospodarze od początku tego spotkania grali w swoim rytmie, czyli do przodu i z polotem. Chorzowianie postawili podwójną gardę, nie dopuszczając gliwiczan pod własne pole karne. Rozmontować obronę gości próbowali Szeliga, Mak, Vacek. Defensywa i bramkarz Ruchu grali do pewnego czasu bezbłędnie. Wreszcie w 17 min eksportowa para Piasta, czyli Mraz i Nespor stworzyli pierwszą okazję bramkową. Po centrze w pole karne Mraza, najskuteczniejszy napastnik Piasta wyminął Cichockiego, strzelił głową, ale jeszcze niecelnie. W 22 min Nespor tym razem podawał, a strzelał Mak, ale górą ponownie był Putnocki. Niebiescy praktycznie w ogóle nie zagrażali bramce Jakuba Szmatuły, który marzł między słupkami. W 27. min stało się, to co w końcu musiało. Po zagraniu Mraza, piłka poleciała w pole karne, minął się z nią Barisić, ale dopadł do niej Nespor i wspólnie z Cichockim wepchnął ją do bramki. Goście szybko próbowali odrobić stratę. Na bramkę Piasta strzelali Stępiński oraz Zieńczuk, ale Szmatuła po raz kolejny pokazał klasę. Zaraz potem jednak inicjatywa wróciła do gospodarzy, którzy w kotle zgotowanym przez kibiców obu zespołów czuli się doskonale. W 38. min rozgrywający bardzo dobry mecz – Barisić, celnym strzałem wykończył kolejną akcję Mraza i Piast prowadził już 2:0. Oszołomieni goście nie wiedzieli potem co się dzieje. Za chwilę gliwiczanie bowiem mieli kolejną okazję na podwyższenie wyniku, ale w bramkę nie trafił Mak. W końcówce sfrustrowani takim obrotem sprawy chorzowianie, zobaczyli jeszcze dwie żółte kartki.

W przerwie w szatni został Gigołajew, a na murawie zameldował się Tomasz Podgórski. Były kapitan Piasta doskonale zna każdą kępkę trawy na Okrzei i miał za zadanie dać nowe życie Ruchowi. Tymczasem już na początku drugiej połowy Piast mógł zmienić wynik na 3:0. Po świetnym, krosowym zagraniu Murawskiego, Szeliga minął obrońcę, uderzył z lewej nogi, ale prosto tam, gdzie stał Putnocki. W dalszej części tego meczu dalej rpzeważali gospodarze. Chorzowianie tak naprawdę byli gorsi w każdym elemencie gry. Dopiero w 63. min Podgórskiemu udało się uderzyć z dystansu, piłka nie zmierzała w światło bramki, ale Szmatuła i tak postanowił ją złapać. W 73 min, po składnej akcji i zagraniu Szeligi – Mak strzelał, ale nie zdołał pokonać bramkarza Ruchu. Na kwadrans przed końcem meczu Radoslav Latal zdecydował wzmocnić obronę wprowadzając w miejsce Barisicia – Mokwę, a Waldemar Fornalik przeciwnie – wprowadził napastnika – Michała Elfira, który w pierwszym meczu pokonał Jakuba Szmatułę. Nic to nie pomogło. W 84 min na murawie zameldował się Gerard Badia, a minutę później ulubieniec gliwickiej publiczności, po zagraniu głową Nespora – kapitalnym strzałem podwyższył wynik na 3:0, kończąc praktycznie tym samym rywalizację w tym nierównym pojedynku.

Dzięki zwycięstwu Piast praktycznie zapewnił już sobie nie tylko miejsce w pierwszej ósemce, ale pewnie też nie opuści fotela lidera do końca roku. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej, bo to dopiero 17. kolejka spotkań o mistrzostwo ekstraklasy.

Gliwice, ul Okrzei – 27.11.2015, godz. 20:30
Piast Gliwice – Ruch Chorzów 3:0 (2:0)
Bramki:
1:0 – 26` Mateusz Cichocki,
2:0 – 37` Josip Barišić,
3:0 – 85` Gerard Badía

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert – 26. Bartosz Szeliga (83, 21. Gerard Badía), 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 19. Mateusz Mak (86, 10. Karol Angielski), 2. Patrik Mráz – 16. Martin Nešpor, 90. Josip Barišić (74, 22. Tomasz Mokwa).

Ruch: 30. Matúš Putnocký – 20. Marek Szyndrowski, 51. Rafał Grodzicki, 2. Mateusz Cichocki, 14. Michał Koj – 27. Kamil Mazek, 7. Maciej Iwański, 4. Łukasz Surma, 13. Rołand Gigołajew (46, 19. Tomasz Podgórski), 5. Marek Zieńczuk (74, 11. Michał Efir) – 18. Mariusz Stępiński (86, 29. Kamil Włodyka).

żółte kartki: Korun, Murawski, Hebert – Grodzicki, Gigołajew, Podgórski, Szyndrowski.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

widzów: 8073.

22 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

wszyscy czekają pytają kiedy kryzys ? …kryzys to już mielśmy z Korona i BB teraz to my sie rozpedzamyyyyyyyy hehe 🙂

litości

Było Mega! Spokojnie mogło być 5:0, obrona dziś ewidentnie lepsza, brak Osyry w sumie niezauważalny, Szeliga świetny, Maku za długo ścibi piłkę, mógłby grać bardziej drużynowo. Wynik świetny, doping świetny, mecz zajebisty!

co

doping świetny, siedziałem na prostej i było mi wstyd za naszych. ruch kibicowsko zniszczył, lecz piłkarsko do bani.

PiastKopernik

Piast lepszy zdecydowanie. Szkoda, ze druga połowa trochę spokojniejsza. Po raz kolejny atmosfera na meczu z Ruchem świetna. Na takie mecze sie czeka. Oby kolejne w grupie mistrzowskiej.

tom

co tu duzo gadać idziemy na mistrza. Sam mecz i otoczka zaje..,,,

orion

Tylko bez Heberta gramy z zabolami.No i nie wiadomo co z Osyra. W sumie lepiej ze Hebert wypadł akurat teraz bo zabole mają taki atak ze jakby sam Latal grał na stoperze to dałby rade.

litości

to chyba najlepsza z opcji, że Hebert pauzuje akurat na górnika, damy sobie z nimi radę a Hebert potrzebny będzie na cracovi, legii, lechu. przynajmniej nie będą na niego polować, żeby go wyautować.

Ktos

Dobra gra kiedys sie konczy, dobrze by bylo,zeby” rozluznienie „nie przyszlo z Gornikiem Zabrze .Oni musza wygrc za wszelka cene .A Piast nic nie musi .

darekp

jesteście panowie fantastyczni

mex

Serce sie raduje gdy nasz GKS gra !

wieczorek

No to Piast się zrewanżował Ruchowi za letnią porażkę,
zrewanżował się z nawiązką,brawo PIAST,Tak trzymać!!!

wwpg

kosmos!!!!
dziś siedzę i się delektuję wszystkimi newsami w necie na temat PG
KTO KTO KTO
PIAST PIAST PIAST
TYLKO PIAST
TYLKO
PIAST PIAST PIAST!!!!!!!

PIAST

Wszyscy którzy nie lubią Legii nam kibicują od Poznania do Białegostoku abyśmy byli mistrzami Polski. 🙂

kibic73

PIAST, niekoniecznie nam „kibicują” – raczej niezbyt dobrze życzą Legii. To nie do końca to samo ;-). Dlatego my musimy Piastowi kibicować jak tylko się da. Trochę smutne (Nespor to zauważył w wywiadzie pomeczowym), że grając u siebie, młyn nie potrafi zebrać ekipy w ilości chociaż porównywalnej do ilości przyjezdnych kibiców Ruchu. Jednak i tak jednym i drugim należą się brawa za bardzo dobry doping i fajną atmosferę na stadionie.

litości

jak weszliśmy na stadion muszę przyznać ściana ruchu zrobiła na nas wrażenie, tylu zwartych kibiców nie widzieliśmy jeszcze, przykro było, że lider ma mniejszą ścianę ale pikniki się też dobrze starały, jak zawsze n,m,l a nawet cały sektor rodzinny skakał, klaskał i śpiewał. nie od razu Kraków zbudowano, nasz Piast musi się takiej ściany dopiero dorobić, jest na świetnej drodze ku temu.

PGforever

Panie Latal duży szacun !!! Takiego fachowca jeszcze nigdy nie mieliśmy.

deer

Co tu pisać, duuuże brawa dla całej drużyny ! Szkoda tylko, że kibice tak szybko schodzą z trybun. Po takich meczach wypada zostać trochę dłużej i podziękować piłkarzom. Tak z innej beczki – może warto byłoby podświetlić tylną ścianę (za młynem) na niebiesko-czerwono.

ffgg

Piast gra bo tam grają piłkarze za pensje jedne z najniższych w ekstraklasie. I jeżeli chcą coś w życiu osiągną zarobić jakaś kasę muszą dawać z siebie wszystko i zapierd… na boisku i dlatego Piast ma wyniki. A w Legii Lechu czy Lechii kasy jest sporo a piłkarze zamiast tam grać wolą se pobiegać jak panienki przez 90 minut bo i tak dostają 3,4,albo i nawet więcej razy kasy niż Piłkarze Piasta i wyniki są takie jakie są. Piast ma ambitnego trenera i piłkarzy i to jest to dzięki czemu będziemy mieli mistrza w Gliwicach

darekp

to był gol Martina a nie samobój, Gdyby go tam nie było nie byłoby bramki

olobolo

Znowu świetny Pietrowski, Angielski widać że ma potencjał, niech Radek da mu więcej szans do pogrania. Boję się trochę o ustawienie we wtorek, bo nie wydaje mi się aby Osyra był gotowy na cały mecz, i chyba będzie trzeba zagrać czwórką w obronie, Szeliga(Mokwa), Pietrowski, Korun, Mraz, dlatego 1pkt z Górnikiem zadowoli mnie. A pózniej 3 mecze które pokażą i zdecydują czy Piast będzie walczył o majstra, czy ” tylko” o LE

Kali

Gdy się planuje zagrać na remis, to się najczęściej przegrywa, zaś gdy się gra o zwycięstwo, to się najczęściej wygrywa albo niekiedy remisuje. Dlatego nie ma innej opcji jak tylko grać o 3. punkty, a będzie dobrze albo jeszcze lepiej. Najlepsze wyniki osiągają zawsze ci, którzy grają o pełną pulę!

Ktoś

Chłopaki dziękuję za grę, za emocje, a Panu TRENEROWI przez duze P i T za to jakie rezutatos historikos robi w Gliwicach, szacun i czapki z głow, promocja Gliwic? lepszej nie było! Co z tego skoro w L+, nas nie lubią, miał być wczoraj turbokozak Vacek, ale im to chyba nie po drodze, spoko damy radę być Mistrzem Polski, będą musieli zdejmować czapki przed nam nawet ci z Warszawki, nie mówiąc o żabolach!!!!