Nikt się tego nie spodziewał – Wojciech Kędziora

Wojciech-KedzioraPiątek to ten dzień szczególny dla liczącej trochę ponad 700 mieszkańców Niecieczy. Po raz pierwszy w  tej pod tarnowskiej wiosce zostanie rozegrany mecz piłkarskiej ekstraklasy. Do końca trwała walka z czasem, gdyż nie wszystko na nowo wybudowanym stadionie było gotowe. a w Mielcu Termalika grać już nie mogła, bo brak tam podgrzewanej murawy.

Rezerwowym stadionem był obiekt Hutnika Kraków, który nie jest jednak w najlepszym stanie. Ostatecznie jednak stosowna komisja dopuściła stadion w Niecieczy do rozgrywek.

W zespole z Niecieczy nie brak piastowskich  akcentów.  Trenerem Termaliki jest Piotr Madrysz, szkoleniowiec, który jako pierwszy wprowadził niebiesko-czerwonych do Ekstraklasy. Piłkarzami tego klubu są Jakub Biskup i Wojciech Kędziora. „Kędi” już się tego spotkania nie może doczekać.

– Czekam na ten mecz z niecierpliwością. Przyjeżdża drużyna   w której spędziłem kilka fajnych lat. Zrobiliśmy dwa awanse do ekstraklasy, była Liga Europy. Poza tym chcemy się Piastowi zrewanżować za porażkę z pierwszego meczu. Zagramy wreszcie na nowym, własnym stadionie, chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony – wylicza cele Wojciech Kędziora.

Tak się złożyło, że na otwarcie nowego obiektu do Niecieczy przyjeżdża lider. To jeszcze bardziej pewnie podkręca atmosferę, ale też zmniejsza szansę na dobry wynik.

– Emocje muszą być, szczególnie w takim meczu, ale my mamy w zespole tylu doświadczonych i ogranych zawodników, że z chłodnymi głowami podjedziemy do tego meczu. Wiemy, że gramy z liderem, szanujemy rywala, ale nie jesteśmy bez szans w tym meczu – zaznacza napastnik Termaliki.

Klucz do zwycięstwa, zdaniem byłego piłkarza Piasta tkwi w głowach.

– W tym pierwszym meczu zabrakło wiary i przekonania, że możemy wygrać z Piastem. Patrząc z perspektywy rozegranych już spotkań, nasza wiara we własne możliwości poszła do góry. Wynik wiadomo, jest sprawą otwartą, ale  wierzę, że możemy pokonać gliwiczan – przekonuje „Kędi”

Termalike prowadzi Piotr Mandrysz, który znany jest z tego, że dużo czasu poświęca na analizę rywala i przygotowanie taktyczne.

-Rzeczywiście, z trenerem Boblą solidnie przygotowują  się do meczu. Mamy analizę video, zarówno swojego poprzedniego spotkania, jak i ostatniego meczu rywala – zdradza wychowanek Sośnicy Gliwice.

Sytuacja Piasta w tabeli  w przypadku straty punktów niewiele się zmieni. Nieciecza natomiast balansuje na granicy górnej i dolnej ósemki.

W środku tabeli są  tak małe różnice, że nawet jedna wygrana może wynieść zespół wyżej, a w przypadku porażki można mieć już lekkiego stresa. Naszym celem jest utrzymanie, ale fajnie byłoby zakończyć pierwszą część sezonu w ósemce, bo wtedy już sprawa byłaby załatwiona – mówi Kędziora.

Piast jest rewelacją tego sezonu, a wielu zawodników może kandydować do miana odkrycia roku. Skąd wzięła się siła niebiesko-czerwonych?

– Faktem jest, że nikt się tego nie spodziewał,  że Piast będzie tak wysoko. Niewątpliwie to zasługa trenerów, trafionych transferów i też zawodników, którzy byli w kadrze. Vacek, Nespor to są piłkarze, który ciągną grę, ale w życiowej formie jest Muraś, młodzież tez pokazuje pazur, choć uważam, że miejsce w tabeli Piast zawdzięcza przede wszystkim Kubie Szmatule.  Gdyby nie jego interwencje w niektórych meczach, dziś  w Gliwicach nie byłoby lidera – stwierdza Kędziora.

Po okresie zachwytu „Słonikami” nieco już ucichło o drużynie z Niecieczy. Stosunkowo niezłe wyniki i stabilne finanse sprawiły, że zespół ten nie jest też postrzegany jako kandydat do spadku.

– Myślę, że w tych pierwszych meczach rzeczywiście  lekko półśrednio podchodzono do nas, ale teraz już jest inaczej. Nikt nas nie lekceważy na boisku i poza nim – zaznacza Kędziora.

Wojciech Kędziora jest jednym z najlepszych strzelców Piasta w historii klubu. Z dorobkiem 46 bramek zajmuje drugie miejsce na liście wszechczasów. Wyprzedza go tylko legendarny Ewald Dera. W Termalice „Kędi” grywa w podstawowym składzie, ale  na jego koncie są tylko dwa gole.

– To prawda, ta moja statystyka nie jest powalająca, ale jestem zadowolony,  że grywam regularnie. Chciałbym  tych goli mieć więcej na koncie, ale ważniejsze jest, aby drużyna wygrywała. Gramy nie tylko o wyższe miejsce w tabeli, ale też o swoją przyszłość i klubu. Po to wybudowano nowy stadion w Niecieczy, aby na dłużej zagościła tu ekstraklasa i wierzę, że tak się stanie – mówi na koniec były napastnik Piasta, a teraz piłkarz Termaliki.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PP

powodzenia Wojtek !! (no ale w piątek nie strzelaj proszę ;] )

nowy_

Wojtek powodzenia !! (ale w piątek nie sterzlaj proszę ;] )

Ktos

Zycze ci Kedi zebys strzelil Piastowi dwie bramki, ale Piast o trzy wiecej, hahaha Duzo dla Piasta zrobiles DZIEKI

Ktoś

Kędi jest iły, zyczę mu jak najlepiej….aaaaaaaallleeeeeeeeeeee KTO DZISIAJ WYGRA MECZ? PIAST GKS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!