Piast – Zagłębie, trenerzy o meczu

radoslav-latlaW ostatnich dwóch meczach Piast zdobył tylko jeden punkt. Szczególnie zabolała porażka z Koroną, bo miała miejsce w Gliwicach. W konsekwencji pojawiły się głosy, że gliwiczanie wpadli w dołek. Zawodnicy Piasta zdecydowanie zaprzeczali temu, ale ich słowa wymagały potwierdzenia na boisku. Wygrana z Zagłębiem chyba rozwiała obawy, że niebiesko-czerwoni zniżkują z formą.

– Chcieliśmy się bardzo zrewanżować za tę przegraną z Koroną. Przyjechał do nas trudny przeciwnik, co widać było na boisku. Zagłębie dobrze się broniło, ale my zdołaliśmy to przełamać – tak skomentował wygraną Radosłav Latala.

Lubinianie wbrew temu jednak co sugeruje trener Piasta nie okazali się wymagającym rywalem. Piast od strzelenia gola w pełni kontrolował wydarzenia na boisku. Goście przez ponad 70 minut nie oddali celnego strzału.

– Jestem zadowolony z naszej gry w obronie, trzymaliśmy Zagłębie na dystans. Trochę słabiej było w ataku. Po drugim golu uwierzyłem jednak, że wygramy – dodaje szkoleniowiec Piasta.

O tym, że gospodarze byli lepsi przyznał też Piotr Stokowiec

– Piast odniósł zasłużone zwycięstwo, gospodarze zagrali dobry mecz. My staraliśmy się im dorównać, również grać wysokim pressingiem. Szybko jednak straciliśmy gola i trochę to podcięło nam skrzydła. Więcej jakości było po stronie Piasta, my mieliśmy problem z wyprowadzaniem akcji, oni radzili sobie dobrze z naszym pressingiem – przyznał po meczu trener Zagłębia.

Niespodziewanie w wyjściowym składzie pojawił się Bartosz Szeliga. Jeszcze miesiąc temu mówiono, że do gry wróci najwcześniej w grudniu.

– Wiedzieliśmy jak gra Zagłębie, dlatego potrzebowałem w środku boiska zawodników walczących. Do nich należą  Szeliga, Murawski czy Mokwa. Spełnili swoje zadanie – wyjaśnia Latal.

Trener przyznał też, że bohater tego meczu i autor dwóch bramek mógł nie zagrać w tym spotkaniu.

– Barisić w poprzednich dwóch spotkaniach zagrał słabo. Wahałem się czy go wystawić. Decyzja została podjęta w dniu meczu. Strzelił dwie bramki, dał nam wygraną z tego bardzo się cieszę – podkreślił szkoleniowiec Piasta.

Po tej wygranej gliwiczanie zapewnili sobie miano najlepszej drużyny na półmetku rundy zasadniczej. Ich przewaga nad Legią wynosi aż osiem punktów. Nic wiedz dziwnego, że dziennikarze pytali o co w dalszej części sezonu będzie walczył Piast

– Nie myślimy jednak jeszcze o wyższych celach. Chcemy zagwarantować sobie grę w pierwszej ósemce i dopiero wtedy będziemy zastanawiać się co dalej. To dopiero połowa sezonu zasadniczego – zakończył Radoslav Latal.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze