Żivec bije się w pierś

 

sasa-zivec314Rewelacja wiosennych rozgrywek Zawisza pokonał Pogoń Szczecin 2:1 i do przedostatniego Ruchu bydgoszczanie tracą tylko dwa punkty, a do bezpiecznego miejsca w tabeli cztery oczka. Jedną z bramek w spotkaniu kończący 26. kolejkę zdobył Jakub Świerczok, były gracz Piasta. Niebiesko-czerwoni w tej kolejce jak wiemy przegrali z Legią 0:2. Porażka ta nie była zaskoczeniem, ale gdyby gliwiczanie wykorzystali te sytuacje, które mieli, wynik mógłby być bardziej korzystny dla podopiecznych Radoslava Latala. Jednym z piłkarzy, który kajał się po meczu był Sasa Żivec.

– Miałem dwie niemal stuprocentowe okazje, żeby strzelić. Muszę wykorzystywać takie sytuacje, zwłaszcza, że patrząc realnie, w ostatnich pięciu meczach powinienem trafić co najmniej pięć albo sześć razy. Kiedy byłem sam na sam z Kuciakiem, to powinienem go pokonać – przyznaje w rozmowie z redakcją oficjalnej strony klubu – Słoweniec.

Żivec od kiedy przyszedł do Piasta budzi mieszane uczucia. Chwalony jest za ambicje i serce do walki. Biega, stara się, ale choć występów ma sporo i gra już od pierwszego gwizdka sędziego, nie przekłada się to na gole czy asysty – Przyszedłem do Piasta, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Mam wrażenie, że daję z siebie wszystko, ale jakoś nie potrafię strzelić gola. Jestem tym faktem bardzo poirytowany. – przyznaje piłkarz.

Nie tylko jednak Żivec nie potrafi wstrzelić się bramkę. W zasadzie wiosną to tylko Wilczek od czasu do czasu trafia. Formę zgubili Szeliga i Badia, o Rubenie już powoli zapominamy, że potrafi strzelać gole.

Jest jednak w sporcie taka zasada, że nic nie trwa wiecznie, zarówno dobra passa jak kryzys. W najbliższa sobotę Piast podejmować będzie Śląsk Wrocław, który chyba jest jeszcze większym dołku niż niebiesko-czerwoni

– Te najbliższe mecze ze Śląskiem i z Jagiellonią musimy zagrać znacznie lepiej niż z Legią, narzucić wysokie tempo gry i myślę, że możemy naprawdę dużo zdziałać. W tej lidze nie ma drużyn nie do pokonania, a my jesteśmy zespołem, który potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie. – przekonuje Żivec.

Gliwiczanie w zasadzie nie mają wyjścia i muszą w sobotę pokonać Śląsk, jeśli nie chcą zostać najlepszym razie na 13. miejscu. Szanse na to są nie tylko dlatego, że wrocławianie zgubili formę z początku sezonu, ale też widać już pierwsze efekty pracy trenera Latala. W meczu z Legią piłkarze dotrwali do końca meczu bez proszenia o zmiany.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu

 

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
scorpio

Sasza możesz się bić w piersi, ale najlepiej bij w bramkę przeciwnika. Technikę masz niesamowitą, ale sytuacji (w tym sam na sam) miałeś niesamowicie dużo. Zmarnowałeś je wszystkie.
Jak dalej pójdzie zostaniesz następcą …Rabioli.

CŻPG

Autobusem z tyłu z 6/7 obrońcami na pewno wygramy z 5:0 😀 Grać a nie pierdolić w wywiadach co by było gdyby !! Amatorzy ze standardu Szczecińskiego potrafią rozbić Lecha a Piast gubi punkty ze słabeuszami tej ligi ( Zawisza , Ruch , Podbeskidzie )

orion

A ja gdybym nie widział tych kopaczy grających świetne mecze i to nie raz nie powiedziałbym na nich złego słowa. A tak.. Polski piłkarzyk chciałby mieć forsy jak Messi dupy jak Ronaldo i furę jak Ibra. Nie chce tylko przyjąć do wiadomości że musi też zapierdalać tak jak oni. Jak na Boga ponoć zawodowi piłkarze mogą aż tak zgubić formę? Zapierdalać a nie szlajać się po Forum o14 godz.

kriss

Bicie sie w piersi nic nie zmieni- z tego 3 punktow nie bedzie
Ambicja i determinacja,oraz chlodna glowa w kluczowych momentach

local

Sasa, jesteś przeciętnym zawodnikiem, który na boisku mota się jak żyd po pustym sklepie. Robisz dużo zamieszania ale z tego żadna korzyść dla drużyny. Jak na obcokrajowca powinieneś pokazać coś więcej niż to co przychodzi nam oglądać . Mam wrażenie że brakuje ci jednak techniki bo jak można nazwać tak wielką niefrasobliwość na boisku. Ambicją niestety tego nie nadrobisz . Tak wiec kolego zacznij wreszcie wykorzystywać sytuacje bo skończysz jak Rabiola.

maq

Jak ktoś jeszcze łudzi się, że Żivec ma „pecha” że nie trafia do bramki to chyba mecze ogląda od wczoraj. Powtórzę to po raz setny Żivec jest SŁABYM zawodnikiem i z niego już pociechy nie będzie.

P.S. Panie prezesie idzie Pan jak burza – resultados historicos zbliża się wielkimi krokami spuścić DWIE drużyny PIASTA w jednym sezonie to…. POKOLENIA BĘDĄ O TYM MÓWIĆ.
Myślałem, że po kołodziejczyku nie może być słabszego prezesiunia.

CŻPG

Dajcie mi piłkę ja amator wygram mecz ze Śląskiem i wytrzymam 90 min bez skurczy 😀