Oficjalna strona Banika Ostrava oficjalnie już poinformowała, że rozegra sparing z Piastem. Rzecznik prasowy czeskiego klubu przekazał nam, że pojedynek ten ma się odbyć w Gliwicach na głównej płycie stadionu przy ul Okrzei o godz. 15:30. Jest to mecz zamknięty zarówno dla publiczności jak i mediów.
W sobotę natomiast rezerwy Piasta zagrają z wiceliderem III ligi – Polonią Bytom. Rywal na tyle mocny, że dla tych zawodników, którzy nie załapią się na Banik mogą zaprezentować to co potrafią w meczu rezerw.
Wiadomo jednak, że w piątek i w sobotę nie zagra Paweł Moskwik. Zawodnik opuścił zgrupowanie w Kamieniu. Powodem jest nadwyrężenia grzbietu oraz mięśni odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa – tak pisze na oficjalnej stronie klubu.
O miejsce w składzie za to walczy Dawid Janczyk, który już na pełnych obrotach ćwiczy i chce przekonać nowego trenera, że warto na niego postawić.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Trzymam kciuki za Dawida !!!
moze wkoncu dostanie szanse
Chyba najwyższa pora, zdecydować czy warto z Janczykiem umowe przedłużyć
co wy tak z tym Janczykiem… od poczatku bylo wiadomo, ze to niewypal… albo przyszedl tu tylko dla dobrego towarzystwa, czyli do wypitki… w koncu Glik tez opowiadal ostatnio w wywiadzie, jak to w Piascie sie pije… teraz sie dziwicie, czemu tak graja te nedzne patalachy?
Meczyk trzymany w takiej tajemnicy bo jak podają hiszpańskie portale internetowe będą testowani wyporzyczeni do czerwca Messi Neymar i Ronaldo w celu uratowania ekstraklasy w Gliwicach. Sorry ale dla mnie to jest śmiech. Piast jest najsłabszy w lidze to co oni chcą ukrywać?
Chcą ukrywać nowe systemy gry, taktyka, wiele klubów tak robi.
Moskwik- czy to nie jest tak jak z Polskimi zawodnikami wyjeżdżającymi na Zachód, którzy w zetknięciu z inna forma treningu nie wytrzymują, Latal daje w kość piłkarzom to teraz sie okarze który się niańczył przez ostatni rok, Moskwik do nas przybył z klasy niżej, więc i pewnie jego organizm nie wytrzymuje takich obciążeń.
Jańczyk miał zabłysnąć w PP z Podbeskidziem, tego nie zrobił, może być słaby kondycyjnie, może mało zwrotny, ale jak na takiego napastnika to musi mieć to coś z czym gubi obrońców i instynkt killera, tego nie pokazał, wcześniej z Bełchatowem trafił z karnego i po wspaniałym podaniu Badii strzelił jak ostatnio Lewy w Bayernie z 5 metrów do pustaka, więc z zachwytami i oczekiwaniami wielkimi jako zbawcy poczekajmy.
Niestety podzielam opinie przedmówcy. Co można zrobić z drużyna pod koniec sezonu. Wszyscy w lidze się znają jak łyse konie!!