Jak nie u siebie to, to gdzie, jak nie z Koroną to z kim, jak nie w niedzielę, to kiedy? Takie pytania na pewno zadają sobie teraz wszyscy, co kibicują Piastowi. Już jutro bowiem niebiesko-czerwoni rozegrają może i najważniejszy mecz w tej części sezonu. Do Gliwic przyjeżdża zespół, który zajmuje miejsce od końca miejsce w tabeli i do Piasta traci dwa punkty.
W kolejnych trzech spotkaniach gliwiczanie zmierzą się z drużynami z czołówki tabeli. Dlatego starcie z Koroną urasta do rangi meczu już nie o pierwszą ósemkę, w co jeszcze wierzą działacze, ale o dobre miejsce w walce o utrzymanie. Przypomnieć trzeba, że zespoły, które zajmą lokaty 9-12 zagrają w tej dodatkowej części sezonu cztery mecze u siebie, a Piast na własnym terenie spisuje się zdecydowanie lepiej niż na boiskach rywali.
Kielczanie jednak, choć są nisko w tabeli to na pewno wysoko zawieszą poprzeczkę. Ryszardowi Tarasiewiczowi w przerwie zimowej udało się uporządkować grę żółto-krwistych na tyle, że nie przegrali jeszcze w tym roku meczu. Z drugiej strony jednak nie wygrywają swoich spotkań. Na ich koncie jest jedno zwycięstwo i cztery remisy. Stosunek goli w meczach wiosennych wynosi 7:6. Warto jednak zaznaczyć, że wygrana miała miejsce na stadionie Jagiellonii, a bezbramkowy remis został osiągnięty w pojedynku z Legią. Nie ma też co liczyć, że goście w niedzielę będą się tylko bronić. W ostatnich trzech spotkaniach za każdym razem kielczanie strzelali rywalom dwa gole.
Nie mniej jednak za wyjątkiem wspomnianego starcia z Legią, drużynie Tarasiewicza nie udaje się zachować czystego konta i tu należy upatrywać szansy na dobry wynik. Trener Korony przekonany jednak jest, że w niedzielę odniesie zwycięstwo – Ten mecz jest bardzo ważny, bo potem mamy okres dwóch tygodni przerwy. Stać nas na wygraną, bo prezentujemy się lepiej od Piasta, nie tylko punktowo, ale także postawą całego zespołu. Chcemy to potwierdzić w Gliwicach. Uważam, że są duże szanse, żeby tak było – powiedział Ryszard Tarasiewicz na konferencji prasowej.
Szkoleniowiec żółto-krwistych wypowiadał te słowa jeszcze przed zmianą trenera w Piaście. Jak wiadomo, oficjalnie od piątku niebiesko—czerwonych przejął Radoslav Latal – Wierzymy, że trener wprowadzi u nas czeską i niemiecką solidność – tak zapowiedział nowego szkoleniowca prezes Adam Sarkowicz.
Latal bezdyskusyjnie był bardzo dobrym piłkarzem, jako trener prowadził czeskie i słowackie drużyny. Czech twierdzi też, że zdiagnozował już problem jego nowej drużyny – Widziałem wiele błędów indywidualnych. Z Cracovią takie przytrafiły się choćby obrońcom czy bramkarzowi Rusovowi. Mocno zauważalny był brak dyscypliny. To są z pewnością rzeczy, które na początek muszę zmienić, aby drużyna zaprezentowała się lepiej – podkreślił na pierwszej konferencji Latal.
W obu drużynach może zabraknąć podstawowych zawodników. W zespole Korony pod znakiem zapytania stoi występ dwóch obrońców. Jeszcze w piątek Luis Carlos i Radek Dejmek nie brali udziału w treningu z powodu urazów, ale do niedzieli mogą się wykurować. Za żółte kartki na pewno za to pauzować będzie Piotr Malarczyk. Linia obrony może więc być całkowicie przemeblowana.
W zespole Piasta na pewno nie zobaczymy Piotra Brożka. Nie wiadomo też co się dzieje z Dawidem Janczykiem. Nie grał w lidze, ani w pucharach. 18. pewnie poznamy jeszcze w sobotę wieczorem. O 15 bowiem grają rezerwy i ci zawodnicy, którzy tam wystąpią raczej wypadną ze składu na niedzielę Latal będzie jednak obecny na meczu drugiej drużyny. Dla niego teraz każda możliwość obserwacji swoich podopiecznych to rzecz bezcenna.
Piast Gliwice – Korona Kielce
Niedziela – 22 marca 2015, godz. 15:30
Gliwice, ul Okrzei 20






















Nie ma co kalkulować tylko w każdym meczu grać z sercem i na całego!
Apel do kibiców którzy czują się rozgoryczeni po zwolnieniu Pereza by nie odwracali się od klubu i w niedzielne popołudnie tłumnie przyszli na mecz z Koroną który może być przełomowy dla drużyny i zapowiada się ciekawie na trybunach bowiem ,, scyzory? zmobilizowali się na wyjazd do Gliwic i w dobrej liczbie zawitają do Gliwic. A więc W NIEDZIELĘ WSZYSCY NA KORONĘ !!
Pogoda może być pod psem, ale nie ma wymówek.. Wszyscy na stadion. Pokażmy piłkarzom, że mają dla kogo grać.
nie licze na piekna gre ale to wreszcie musi byc PIAST gryzacy trawe!!