Piast Gliwice – Pogoń Szczecin, przed meczem

pogon-piast-statystyczniePiast i Pogoń przystąpią do tego ostatniego w tym roku meczu znając już wszystkie wyniki 19. kolejki spotkań. Nie będzie to jednak miało większego znaczenia na sytuację w tabeli. Portowcy jeśli wygrają, to pewnie poprawią się o jedną może dwie lokaty. Gliwiczanie nie mają już szans w tym roku wskoczyć do tej lepszej ósemki, ale muszą wygrać, jeśli chcą jeszcze wiosną liczyć się w rywalizacji o górną część tabeli i zarazem nie spoglądać na drużyny będące tuż za niebiesko-czerwonymi.

Wiosną w rundzie zasadniczej zostanie rozegranych 11. kolejek. Teoretycznie do zdobycia jest więc 33 punkty, ale jak pokazuje praktyka, w tak krótkim czasie odrobienie 6-7 oczek jest bardzo trudno odrobić.

– Przed nami kolejna okazja, żeby zdobyć trzy punkty. Gramy u siebie, to nasz atut. Pogoń to jednak dobra drużyna i o zwycięstwo będzie trudno. Wyjdziemy jednak na boisko skoncentrowani i zdeterminowani, aby zgarnąć pełną pulę – przekonuje Angel Perez.

Mecz Lechią pokazał jakie znaczenie ma dla drużyny Piotr Brożek i Adrian Klepczyński. Ich zabrakło w Gdańsku, a Piast w defensywie popełniał prawdziwe wielbłądy. Na lewej obronie nie radził sobie Carles Marc — Carles zagrał na lewej obronie w meczu pucharowym z Wisłą Puławy. Wiedziałem, że mogę powierzyć mu krycie niebezpiecznego zawodnika i z tego w pełni się wywiązał – broni swojej decyzji hiszpański szkoleniowiec.

Wisła Puławy to jednak nie Lechia Gdańsk, a tym bardziej Pogoń Szczecin, która ma w swoich szeregach bardzo szybkich i dobrze wyszkolonych technicznie skrzydłowych. Klepczyński wraca, bo pauzował za żółte kartki. Nie wiadomo jednak co z Brożkiem – Zobaczymy, jak jutro będzie się czuł Brożek, bo ma drobny uraz, ale mam nadzieję, że do meczu z Pogonią będzie już w pełni sił – mówi trener Piasta. Dodajmy, że Carles Marc w poniedziałek nie zagra z powodu czterech żółtych kartek.

Nie tylko obrońcy się gubili w Gdańsku. Pojedynek z Lechią nie wyszedł też Alberto – Zawodnicy mają swoje lepsze i gorsze mecze, dla Alberto spotkanie z Wisłą było słabsze. Nasi bramkarze jednak bardzo ciężko pracują i zawsze przed meczem decydujemy kto będzie grał – tak odpowiada na pytanie kto w poniedziałek będzie pilnował bramki Piasta – Angel Perez. Wiemy jednak, że na pewno nie będzie to Jakub Szumski, który wciąż lecz uraz kolana.

Pogoń w poprzednim sezonie prawie do końca walczyła o grę w europejskich pucharach. W tym sezonie, po niezły starcie przyszedł kryzys. Bez wątpienia jednym z powodów tego stanu rzeczy była kontuzja Marcina Robaka. Były gracz Piasta i król strzelców poprzedniego sezonu najpierw miał odejść do chińskiej ekstraklasy, a potem leczył kontuzje. W klubie ze Szczecina odgrażano się, że Robak będzie już w meczowej osiemnastce na pojedynek z Koroną Kielce, ale go nie było. Czy zagra z Piastem na razie pozostaje to tajemnicą – Mam nadzieję, że nie zagra, bo to bardzo niebezpieczny piłkarz. Nie tylko on jednak stanowi o sile Pogoni. Po za nim musimy obawiać się Murayamy i kilku innych zawodników. – mówił Angel Perez.

Robak to nie jedyne zmartwienie Jana Kociana, trenera Pogoni. W poniedziałek nie zagrają na pewno kontuzjowani Patryk Małecki i Bruno Loureiro i wykartkowany Mateusz Matras – Cieszyłem się ze zwycięstwa nad Koroną, które było nam bardzo potrzebne, a jednocześnie żałowałem kartki. Jak tylko usłyszałem gwizdek, to już wiedziałem, że dostanę żółtą i nie zagram w Gliwicach. Na boisku nie kalkulowałem, ale ze złości złapałem się za głowę. Wiadomo, że do Pogoni trafiłem z Piasta, więc bardzo mi zależało, by tam zagrać i się przypomnieć, a będę musiał pauzować – mówi rozgoryczony Matras.

Piast ma nieznacznie gorszy bilans bramkowy od Pogoni. Portowcy mają na koncie o cztery więcej zdobyte gole niż gliwiczanie, którzy w 18 meczach strzelili rywalom 22 bramki. Nie jest to zły wynik, ale też nie powala na kolana. Dzieje się tak m.in. dlatego, że nie gra, a co za tym postępuje nie strzela goli Ruben Jurado. – Wraz z przybyciem Vassiljeva i Zivca w ofensywie pojawiła się duża konkurencja. Jurado wnosi bardzo dużo, ale aktualnie w lepszej dyspozycji są piłkarze, którzy obecnie grają. Ruben wciąż jest ważnym zawodnikiem zespołu i jestem przekonany, że nadal tak będzie – tak tłumaczył brak obecności Hiszpana w drużynie.

– Piast w Szczecinie zamurował bramkę i ograniczył się wyłącznie do kontrowania. W konsekwencji w tym pierwszy meczu był wynik 0:0. – Wydaje mi się, że to spotkanie może być podobne do tego, które zostało rozegrane w Szczecinie – zauważa Matras.

Widać jednak, że były piłkarz Piasta nie przygląda się uważnie meczom gliwiczan na ich stadionie. Niebieskie-czerwoni grając na Okrzei mają po kilka sytuacji, nie zawsze jednak je wykorzystują. Miejmy nadzieję, że w poniedziałek gospodarze strzela o jedna bramkę więcej niż gości i zainkasują trzy punkty.
Gliwice, ul. Okrzei – 15 grudnia 2014, godz. 18:00
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin

Pogoń Szczecin
Miejsce w tabeli – 7. 27 pkt. Gole 26:26
Strzelcy: 6 – Łukasz Zwoliński, 5 – Takuya Murayama, 4 – Adam Frączczak, Marcin Robak, 2 – Maciej Dąbrowski, 1 – Wojciech Golla, Hernâni, Mateusz Matras, Rafał Murawski, Maksymilian Rogalski

Piast Gliwice
Miejsce w tabeli – 10. 23 pkt. Gole. 22:26
Strzelcy: Kamil Wilczek – 8, Ruben Jurado – 4, Bartosz Szeliga – 4, Gerad Badia – 2, Hebert – 1, Jan Polak – 1, Konstantin Wassiljev – 1, Tomasz Podgórski – 1

opracowanie: piast.gliwice.pl

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
wieczorek

Piast jest tak nieprzewidywalną drużyną,że trudno coś powiedzieć o wyniku.
Z ostatnich meczy rozegranych u siebie,Piast wygrał z drużynami,które go zlekceważyły.
Natomiast,Wisła i Górnik Łęczna,zremisowały,bo Piast grał nieudolnie a Ruch,
wykorzystał tą nieudolność i wygrał.
Nie cofając się do innych meczów,Piast stracił lekką rączką siedem punktów.
Jak znowu zagrają nieudolnie z Pogonią,to może być różnie z wynikiem.
Powinni zrobić wszystko żeby mecz wygrać i mieć spokojną zimę,
jednak nie należy dodawać punkty przed meczem,bo przeważnie jest odwrotnie do zamierzeń.

orion

wieczorek wyfajcz kokota i spadaj stąd.

CŻPG

Ja zauważyłem Piast wraca do tego co zawsze grał u siebie punktuje i rozbija nawet kluczowe ekipy wyjazdy zaś fiasko. Gdyby wiosną grać to co przy Okrzei pudło murowane.

orion

Jak Lęczna wygra z Legią to tabela będzie wygladać nieciekawie.Wtedy tylko wygrana z Pogonią.

jaro

no łeczna wygrała z legią

GentleMick

No niestety, taka jest ta nasza liga, gdzie teoretycznie każdy może wygrać z każdym. Na tą chwilę mamy zaledwie przewagę 2 pkt nad ostatnim bezpiecznym miejscem, po podziale punktów już tylko 3 oczka nad miejscem spadkowym. Uważam, że Piast ma potencjał, szeroką kadrę i kilku naprawdę dobrych zawodników, którzy wyróżniają się na tle całej ligi. Teoretycznie 8 miejsce nie powinno być barierą nie do przekroczenia. Pewnie inaczej by teraz wyglądała sytuacja gdybyśmy choć 5pkt więcej uzbierali, jutro trzeba walczyć tylko o zwycięstwo !

baz

Łęczna wygrała i teraz tabela się spłaszczyła. Piast MUSI wygrać ten mecz.