Wg informacji, którą publikuje dziś katowicki Sport, Kamil Wilczek będzie mógł zagrać w najbliższą sobotę przeciwko Jagiellonii, mimo że ma złamaną przegrodę nosową. Lekarze pozwolili mu na występ, ale tylko w specjalnej masce. Dwa dni temu zawodnik poleciał do Hanoweru, gdzie dopasowywano mu wspomnianą maskę ochronną. Przedmiot ten ma dotrzeć do Gliwic jeszcze przed sobotnim meczem. W takiej masce grywali już zawodnicy w polskiej ekstraklasie. W Piaście natomiast jeszcze niedawno Damian Zbozień przez pewien czas występował w specjalnym kasku ochronnym.






















Zdjęcie piłkarza Górnika Zabrze jest w tym miejscu? Oj Muzia…
Widać nie miał jakiej foty wstawić a wystarczyło by Zbozienia w kasku.
Była gdzieś fota Kamila w masce, teraz wszystko zależy od trenera i samego Wilczka. Ten mecz możemy wygrać sposobem, granie otwartej piłki może nam nie wyjść na dobre.
Wilczek to walczak,teraz dojdzie grozny wyglad;-) 3 punkty zostaja w Gliwicach!
Otwartej piłki granie owszem nie wyjdzie na dobre ale nie możemy grać jak we Wrocławiu ,że 70 min defensywa. Musimy zagrać jak z Legią wysoko pressing zauważyłem ,że kluby teoretycznie silne ofensywnie gubią się gdy rywal z niższej półki podchodzi do niego agresywnie z pressingiem.
Przypominam , że w naszym klubie grał z taką maską zawodnik Paweł Oleksy, był świetny, ale klub się wypiął na niego, a szkoda, bo ciągnął Podgóra do przodu!!! żal ściska serce