Miniony weekend upłynął pod znakiem wielkich niespodzianek w eliminacjach do Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Przypomnijmy – Słowacja pokonała Hiszpanów, Polska wygrała z Niemcami, Holandia przegrała z Islandią. Bliska sprawienia sensacji była też Estonia, gdzie występuje piłkarz gliwickiego Piasta – Konstantin Vassiljev. Estończycy przegrali 0:1, tracąc bramkę dopiero w 74 min.
– Przy odrobinie szczęścia mogliśmy zremisować to spotkanie. Grałem w pierwszej połowie i wtedy mecz był w miarę wyrównany. Skutecznie neutralizowaliśmy ofensywne poczynania Anglików. Niestety, wydarzenia w drugiej połowie sprawiły, że przegraliśmy – mówi w rozmowie z katowickim Sportem – pomocnik Piasta
Tym wydarzeniem, które wybiło estończyków z właściwego rytmu była czerwona kartka dla Ragnara Klavana. Reprezentant Estonii zobaczył ten kartonik już w 48. min.
– Z tego powodu praktycznie całe 45 minut graliśmy w 10 na 11. Przewaga Anglików rosła z każdą minutą, ale najtrudniej było w samej końcówce. Stałe fragmenty były sporym dla nas zagrożeniem. – zaznacza Vassiljev.
Estonię pogrążył sam Rooney, napastnik, który już nie raz strzelał gole również i Polsce.
Angela Pereza, trenera Piasta na pewno jednak cieszy, że Vassiljev wraca do zdrowia, po pechowa odniesionej kontuzji w meczu Zawiszą Bydgoszcz.
– Wróciłem do zdrowia i myślę, że dzięki odpowiednim treningom w tym tygodniu będę w stanie zagrać całe spotkanie przeciwko Śląskowi Wrocław. Decyzja należeć będzie do trenera Angela Pereza, lecz ja jestem gotowy, by pomóc Piastowi – deklaruje Vassiljev






















To dobra wiadomość – jest szansa , żeby nie oglądać Podgórskiego.
Tomka jak Tomka, ale myślę że Murawski może być zmęczony , grał w obydwu meczach reprezentacji,i tu może zagrać Vasiliev, na skrzydle liczę na zdrowego Badię, a na drugiej Izvolt, no bo kto inny, właśnie nie ma info na temat Badi, co się dzieje, pozycja Martineza jest niezaprzeczalna, on musi grac w środku, to nasz w tej chwili najlepszy defensywny pomocnik.
Badia niestety dopiero wraca z kontuzji, więc jeszcze nie zagra