Tydzień temu zakończył się okres, kiedy można było dokonywać transferów między klubami. od 1-września działacze mogą pozyskiwać zawodników, którzy są właścicielami swojej karty i nie reprezentują barw żadnego klubu. Piast Gliwice początkowo nie szalał na rynku transferowym, bo takie też były zamierzenia. Angel Perez zgłosił zapotrzebowanie na 4-5 zawodników. Ostatecznie do zespołu, nie licząc graczy z rezerw dokooptowano dziewięciu piłkarzy, czterech Polaków i pięciu zagranicznych graczy.
Początkowo pozyskiwano tych, którzy mieli wypełnić luki, które powstały po odejściu Treli, Matrasa i Króla. W ich miejsce odpowiednio przyszli Alberto Cifuentes, Amine Hadj Saïd i Piotr Brożek. Alberto i Brożek występują regularnie, można więc powiedzieć, że są to transfery trafione. Amine natomiast nie powalił nikogo na kolana, a wręcz przeciwnie. Wyraźnie przegrywa rywalizację z Murawskim. Jeszcze, jako defensywny pomocnik może grać Hanzel. Hiszpański bramkarz i Tunezyjczyk to pomysły sztabu szkoleniowego, Brożek to natomiast dzieło działaczy klubowych.
Zaraz na początku okresu przygotowawczego pozyskano też Tomasza Mokwę i Pawła Moskwika. Obaj przyszli z klubów pierwszoligowych. Pierwszy nie przebił się do składu i obecnie gra w rezerwach. Drugi nabawił się kontuzji i jeszcze pewnie poczeka na swój debiut w ekstraklasie.
Po wypożyczeniu z Tychów wrócił też Tomas Docekal. Niezorientowani w tym co potrafi czeski napastnik trenerzy i klubowi decydenci początku zachwycali się postawą Docekal na treningach i w grach kontrolnych. Mecze ligowe szybko jednak zweryfikowały przydatność Czecha do zespołu. Z końcem sierpnia zdecydowano się go wypożyczyć zza południową granicę do klubu SC Słovacko.
Te pierwsze pojedynki o punkty wyeksponowały słabości Piasta. Przede wszystkim była to gra w obronie. W pierwszych trzech meczach gliwiczanie stracili aż 8. goli. Aby ratować sytuację, w trybie awaryjnym ściągnięto Armando Nievesa. Na Kolumbijczyka czekano prawie jak na mesjasza, który sprawi, że Piast przestanie tracić bramki. Tymczasem Nieves gra regularnie, ale w rezerwach… Od trenerów natomiast słyszymy, że potrzebuje on czasu, by dojść do odpowiedniej formy. Na razie więc obrońca z Kolumbii nie pomaga Piastowi w zdobywaniu punktów. Na szczęście dla zespołu i trenerów pewnie też, udanie do gry wszedł Kornel Osyra. Od momentu, kiedy zastąpił on Polaka, gliwiczanie przestali tracić hurtowo bramki, choć niesprawiedliwe byłoby, gdy winą za ten stan rzeczy obarczyć tylko zawodnika z Czech. Za grę w obronie odpowiada cały zespół.
Szanse Nievesa na grę zmalały jeszcze bardziej, gdy do do Gliwic przyjechał Hebert. Brazylijczyk w poprzednim sezonie bronił już barw Piasta. Pod koniec rozgrywek wyleczył kontuzje i był mocnym punktem defensywy. Włodarze SC Bragi, portugalskiego klubu do którego należał Hebert, zażądali jednak za transfer definitywny 200 tys. Euro. Sam piłkarz też domagał się pensji w wysokości 12 tys. Euro. Na takie kwoty przy Okrzei nie przystano i wydawało się że Hebert nie trafi do Gliwic. Czas jednak zrobił swoje. Pod koniec okienka transferowego zarówno wymagania portugalskiego klubu jak i samego zawodnika znacząco zmalały. w końcu Piast i Braga doszły do porozumienia i w efekcie Hebert przez kolejne dwa lata będzie reprezentował niebiesko-czerownebarwy.
Brak zwycięstw zmotywował też władze Piasta do podjęcia kolejnych ruchów transferowych. Rzutem na taśmę do kadry dołączyli Konstantin Vassiljev i Saša Živec.
Pierwszy to reprezentant Estonii i już zaliczył debiut w meczu o punkty. O drugim wiadomo na razie tyle, że to boczny, lewonożny pomocnik. W Gliwicach mocno liczą, że Estończyk będzie spełniał rolę zawodnika, który pokieruje środkiem pola. Typowego playmakera Piast nie miał w składzie, miejmy więc nadzieję, że były piłkarz Amkar Perm wypełni tę lukę. Słoweńca oceniać na razie nie można.
Do kadry jeszcze przed okresem przygotowawczym dołączył Dawid Janczyk. To jest zawodnik, który na pewno w piłkę grać potrafi, ale ze względu na długą przerwę w grze i zaległości treningowe, na razie dochodzi do formy występując w rezerwach.
W szerokiej kadrze znaleźli się też piłkarze, którzy w poprzednim sezonie grali w juniorach lub w rezerwach. Na razie nie dostają jednak oni szansy pokazania się na boiskach ekstraklasy. Najbliżej tego był Krzysztof Hałgas, który załapał się już w tym sezonie do 18.stki. Kontuzja jednak spowodowała, że na Hałgas jeszcze na grę w ekstraklasie w tym sezonie musi poczekać.
Najbardziej rzetelną ocenę transferów przeprowadzi boisko i miejsce w tabeli. Jeśli sprowadzeni zawodnicy będą grali, a Piast zdobywał punkty, to decyzje trenerów i działaczy obronią się same.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Wszystko jest niby okej pod kontrolą. Ale dlaczego mając swoich dobrych bramkarzy, wydajemy kasę na na przeciętnego z Hiszpani. Ja wiem, że jak będą wyniki to wszystko będzie ok. Ale czy na pewno? Gdzie są nasi związani z regionem piłkarze.
Transfery….bez komentarza trybuny mówią wszystko!
jonder ty nie masz honoru.Masz tylko kompleks Piasta.Pol roku ze Piast spadnie a potem schowales sie jak szczur do nory.Nikt ci juz nie wierzy.Nawet twoj psychiatra
jonder ty pojebie znowu szczekasz jak ratlerek.
orion nie obrażaj,przeciez nic nie napisałem po prostu trybuny mówią jakie Piast zrobił transfery!Zaraz napiszesz ze te dwa tyś co chodzą na okrzei to goście a reszta po…!?
Jonder a co z twoja odmiennością , jak ludzie Cie traktują ,są bardziej wyrozumiali , tolerancyjni – może napiszesz o tym ?
Szkoda że aż tylu nowych zawodników to obcokrajowcy.W artykule czytamy że wypalił Osyra ale wg. mnie wypalił i jeszcze wypali Szeliga. Szumski na bramce zamiast drętwego dziadka z Hiszpanii. Osyra zawodnik bardzo obiecujący i niech tylko doświadczenia nabierze będziemy mieli z niego pociechę tak samo jak z Szeligi. Radek Murawski to wychowanek już drugi po Podgórskim czyli Piast potrafi wychować piłkarzy na dobry poziom.Polscy piłkarze z I,II czy III ligi wspomagani wychowankami pary piłkarzy doświadczonych i mamy ekipę która na spokoju się utrzymuje w Ekstraklasie bez drętwych emerytów z Hiszpanii jak Alberto bo jak sprowadzać obcokrajowców to chociaż tak ambitnych jak Ruben Jurado.
Sam się prosisz daj sobie spokój z prowokowaniem ludzi na tym forum to nikt nie będzie cię obrazał.To takie proste nie rozumiesz? Nas nie obchodzą twoje komentarze i nie chcemy ich czytać.
orion ilu jest tych was ilu przy tym kompie?Pisz za siebie ok!Pisze prawdę były by transfery na poziomie to 75% stadionu powinno być wypełnione na każdym meczu a nie 20% jak teraz!A może ludzie nie chodzą na Piasta po to by Cię prowokować?
Szczerze transfery są udane puki co w 50%. Czemu? A bo bramkarz jest nie pewny , owszem w ostatnich czterech meczach straciliśmy tylko bramkę ale zobaczymy co będzie po meczu z Górnikiem. Brożek w przeciwieństwie do Polaka czy Horvatha jest lepszy i widać,że nie miał przerw w meczach przed przyjściem do Piasta. Nieves tu właśnie problemu z nim nie ma w rezerwach wyróżnia się z obrony już powinien dawno wejść do pierwszej 11 Piasta za Horvatha. Said owszem tu nie wypał puki co nic nie pokazał i jeżeli do końca rundy to się nie zmieni nie tracił bym na jego utrzymywanie pieniędzy.Vassilijev zagrał krótko ale to co pokazał można uznać,że gdy tylko wyleczy kontuzje wspomorze zespół. Zivec w rezerwach większych błędów nie popełniał ale widać było,że jeszcze nie jest zgrany. No i Janczyk ten powinien już dostać szanse gry jako zmiennik Wilczka. A co do reszty młodych to Hałgas,Kwaśniewski,Kubik też zasługują na grę chociaż jako zmiennicy.
CZPG widziałeś Janczyka na boisku?W jakiej jest formie zwłaszcza fizycznie?
Tak w meczach rezerw i nie wygląda złe w rezerwach jest na tyle wyróżniającą się postacią,że można dać u szanse zagrać w pierwszym zespole jako zmiennik chociaż na 20 minut.
jonder ciebie to chyba nawet twoja mamusia się wstydzi.Nic dziwnego skoro musi wychowywać takiego oszoloma, durnia i nieroba.