Wisła – Piast, przed meczem

piast-wisla2014dPo laniu w Poznaniu, Piast Gliwice w drugiej kolejce spotkań o mistrzostwo ekstraklasy zmierzy się z Wisłą Kraków. Przeciwnik może nie taki mocny, jak „Kolejorz”, ale też z tzw. górnej półki. Poprzedni sezon „Biała Gwiazda” zakończyła na piątym miejscu, Piast przypomnijmy na 12. lokacie. Po pierwszej kolejce Wisła plasuje się na dziewiątym miejscu, a Piast na ostatnim.

Skład Wisły w porównaniu do poprzedniego sezonu nieco się zmienił. Z ważnych zawodników odeszli: Michał Chrapek, który przeniósł się do Calcio Catania,  – Michał Miśkiewicz, pierwszy bramkarz  nie przedłużył wygasającego w czerwcu kontraktu. W Krakowie nie gra też już Gordan Bunoza, podstawowy obrońca. Zrezygnowano również z Piotra Brożka, który jak wiemy trafił do Piasta.

Powodem ich odejścia nie były tylko kwestie sportowe. Wisła już od dłuższego czasu ma kłopoty finansowe i albo pozbywa się zawodników, którzy mają wyższe pensje, albo po prostu sprzedaje ich do innych klubów, jak to miało miejsce w przypadku Chrapka.

Nie oznacza to jednak, ze krakowianie są słabsi personalnie niż w poprzednim sezonie. Przyszli m.in. z Ruchu Chorzów – Maciej Jankowski i Maciej Sadlok. Obaj to nietuzinkowi gracze i mają za sobą przygodę z reprezentacją Polski.  Z Ruchu przyszedł jeszcze Michał Buchalik – bramkarz. Trenerem krakowskiej drużyny pozostaje Franciszek Smuda i to też jest spory atut krakowskiego klubu.

Wiślacy zagrają przed własną publicznością i choć trwa spór z kibicami z „Młyna” to siły w tym przypadku będą wyrównane, bo do grodu Kraka w ramach solidarności z fanami Białej Gwiazdy nie jadą sympatycy Piasta.

Poniedziałkowe spotkanie będzie wyjątkowe dla braci Brożków. Piotr, który jeszcze kilka tygodni temu występował w barwach Białej Gwiazdy, dziś reprezentuje klub z Gliwic. Będzie więc grał przeciwko swojemu bratu.

Angel Perez zdaje sobie sprawę, że jego zespół czeka niełatwe zadanie – W drugim meczu spotykamy się znowu z drużyną z czołówki poprzedniego sezonu, choć dla nas kolejność nie ma znaczenia, bo musimy zagrać ze wszystkimi. Obejrzeliśmy sporo materiałów meczowych Wisły Kraków, dlatego wiemy jakie są jej słabe i mocne punkty. W samym spotkaniu damy z siebie wszystko, by wywieźć z Krakowa trzy punkty – zapowiada trener Piasta.

Hiszpański szkoleniowiec na przedmeczowej konferencji nie tryskał już jednak tak dobrym humorem jak miało to miejsce przed starciem z Lechem. Perez zdaje sobie sprawę, z tego, ze jego zespół zagrał fatalnie w obronie. – Tak jak było to widoczne w meczu z Lechem, musimy popracować nad koordynacją linii defensywy. Mamy w tej formacji trzech nowych zawodników, którzy muszą się ograć –tłumaczy trener Piasta.

Przeciwko Lechowi zagrał jednak tylko jeden nowy defensor, czyli Piotr Brożek, paradoksalnie to on zanotował najlepszy występ z tej formacji – Nie można powiedzieć, że w meczu z Lechem źle zagrali tylko obrońcy. Cały zespół zarówno broni jak i atakuje – mówi Angel Perez

Wielkich zmian w linii obrony jednak nie należy się spodziewać.. Wciąż do jego dyspozycji nie jest bowiem Armando. Kolumbijczyk wprawdzie już 17. lipca podpisał kontrakt, miał być w klubie w tym tygodniu, ale jeszcze nie dotarł – Powinien się pojawić w najbliższym czasie – mówi trener Piasta.

Gra w destrukcji w tym najbliższym meczu może okazać się kluczem do dobrego wyniku. Wisła ma w składzie Pawła Brożka, jednak z najlepszych obecnie napastników grających w polskiej ekstraklasie. Oprócz niego skuteczni potrafią być Łukasz Garguła czy Semir Stilić.

W pierwszej kolejce Wisła zremisowała z Górnikiem Łęczna 1:1. Krakowianie przegrywali nawet 0:1, ale za sprawą mACIEJA Sadloka wyrównali. Nie tylko więc gracze ofensywni tej drużyny potrafią zdobywać bramki.

Angel Perez nie jest zwolennikiem taktyki polegającej na bronieniu się. Hiszpański szkoleniowiec uważa, ze najlepszą obroną jest atak. W Poznaniu może ta taktyka by się sprawdziła, gdyby Ruben wykorzystał przynajmniej jedną ze swoich trzech stuprocentowych sytuacji. Jak wiemy jednak Piast poległ 0:4, co od razu zepchnęło niebiesko-czerwonych na sam dół tabeli. Jest szansa jednak, aby to miejsce szybko opuścić. Wystarczy tylko w poniedziałek z Wisłą nie przegrać. Czy to się uda, przekonamy się w poniedziałek.

źródło: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze