Mimo że do rozpoczęcia rozgrywek w nowym sezonie w ekstraklasie pozostały już tylko dwa tygodnie, Piast na razie uzgodnił warunki tylko z jednym, nowym piłkarzem. jest nim hiszpański bramkarz Alberto Cifuentesa. Po kolei natomiast odsyłani są do domów testowani zawodnicy. Pierwsi opuścili zgrupowanie w Trzebnicy już kilka dni temu.
Po meczu kontrolnym z Miedzią Legnica do Rozwoju Katowice wrócił Łukasz Winiarczyk. Wydawało się, że wychowanek Piasta Gliwice, a obecnie gracz Rozwoju zdoła wbić się do składu niebiesko-czerwonych. Winiarczyk gra bowiem na lewej obronie, a więc na pozycji na której obecnie jest wakat. W minionym sezonie zawodnik ten zbierał pochlebne recenzje za grę w II lidze. Pasuje też do koncepcji nowego prezesa klubu, który deklaruje, że chce stawiać na wychowanków.
Przy Okrzei raczej nie zobaczymy Marcina Radzewicza, który wyjechał z Trzebnicy i stawił się na treningu GKS Tychy. Piłkarz podobno już ustalił warunki swojego kontraktu z tyskim klubem. „Radza” w Gliwicach jest mile wspominany i szanowany, ale budowanie zespołu na 34-letnich graczach, to chyba nie najlepszy pomysł. Dobra więc decyzja sztabu szkoleniowego o rezygnacja z usług „Radzy”.
O kontrakt natomiast wciąż walczy Dawid Janczyk. Zawodnik dał sobie miesiąc na dojście do meczowej dyspozycji.
źródło: piast.gliwice.pl






















paranoja daja temu trenerowi takich grajkow byle jakich i dobrze ze nie bierze ich do skladu!! stawiac na jakos a nie zeby jak najwiecej do kieszeni schowac!!!
Niestety polityka transferowa + wymuszone cięcie kosztów przez rozrzutność wcześniejszą Kołodziejczyka nie pozwala nam na dobre transfery a nawet na zachowanie np Herberta. Niestety do końca roku wegetacja na rezerwowych nie ma co liczyć na jakiś ogranych w boju grajków.