Cztery lata Matrasa

Mateusz-Matras-RuchJeszcze na początku 2010 roku tylko w Ornontowicach wiedziano kim jest Mateusz Matras. To w tamtejszym Gwarku „Matrix” zaczynał przygodę z piłką. Na jednym z meczów ligi okręgowej wypatrzył go  Fryderyk Cholewa – Co weekend gościłem na kilku meczach niższych lig, by obserwować potencjalnych kandydatów do gry w Piaście. Mateusz szybko znalazł się w moim zeszycie. Wyróżniał się na tle nie tylko swoich rówieśników, ale i starszych zawodników.

Umiał przyjąć piłkę, odebrać ją rywalowi, wygrać pojedynek główkowy, rozpocząć akcję, czyli już wtedy był piłkarzem kompletnym, ale wymagał oszlifowania, jak surowy diament – wspomina Cholewa senior.

Matras do Piasta trafił latem 2010 roku, kiedy trenerem był już Marcin Brosz. Początkowe nie sądzono, że zawodnik, który jeszcze nie dawno biegał po boiskach ligi okręgowej poradzi sobie na zapleczu ekstraklasy. 19-latek grywał więc w rezerwach, ale na treningach już imponował dojrzałością. Szansę debiutu dostał 11 września 2009 roku w wyjazdowym meczu przeciw Dolcanowi Ząbki. Zagrał przez pełne 90 minut i od tej pory nikt już nie miał wątpliwości, że można w piłce zrobić tak ogromny skok między klasami rozgrywkowymi. W tym pierwszym sezonie rozegrał 19 spotkań z czego  12 w pełnym wymiarze czasowym. Na boisku przebywał 1413 minut.

– Już w wieku 16 lat zacząłem grać w seniorskiej drużynie Gwarka. To było ważne dla mojej kariery, bo jak przechodziłem do Piasta, to byłem ograny w dorosłej piłce. Dzięki temu łatwiej Matras2013dbyło mi dostosować się do gry na tym poziomie – mówił w rozmowie z piast.gliwice.pl Matras.

Marcin Brosz przez praktycznie cały jego pobyt w Gliwicach „używał” go jako piłkarza do łatania „dziur” po kadrowych ubytkach. Grywał jako defensywny pomocnik, stoper, a ostatnio na boku obrony –  Mateusz ma predyspozycje do tego, by być najlepszym stoperem w Polsce. Jest silny, dobrze ocenia sytuację, nie przegrywa pojedynków główkowych – ocenia natomiast Fryderyk Cholewa.

Drugi sezon w Piaście dla Matrasa był już bardzo udany, jak zresztą dla  całego zespołu. Wychowanek Gwarka Ornontowice zagrał w  27 meczach z tego w 26 w pełnym wymiarze czasowym. Na boisku przebywał przez 2429 minut. Strzelił też swojego premierowego gola i zaliczył trzy asysty. Równolegle był powoływany do młodzieżowej reprezentacji Polski. Miał więc duży wkład w wywalczenie awansu do ekstraklasy. Był też przykładem, że 20. latek może  być mocnym punktem zespołu.

Po powrocie Piasta do elity Matras nie stracił miejsca w pierwszym składzie. Wystąpił  w 25 spotkaniach, z czego 22 razy od pierwszej do ostatniej minuty. Na murawie przebywał przez 2170 min. Pięciokrotnie  z jego podań padały bramki. Strzelił też pierwszego w ekstraklasie gola. Było to dokładnie 6-go maja 2013 roku w 70 min w wyjazdowym meczu z Ruchem Chorzów  – Bramka cieszy, ale ważniejsze były  punkty, szczególnie, że wywalczone na wyjeździe, i to na tak trudnym terenie – powiedział tuż po końcowym gwizdku sędziego Matras. Po tym golu Piast umocnił się na czwartym miejscu w tabeli ekstraklasy, czego efektem była potem gra w eliminacjach do Ligi Europy –   To moje najlepsze wspomnienie, ten poprzedni sezon, kiedy wywalczyliśmy czwarte miejsce w ekstraklasie i zagraliśmy w meczach Ligi Europy. Dla takich chwil warto grać w piłkę – mówi dzisiaj Matras.

W zakończonym już sezonie były już piłkarz Piasta wystąpił w 33 meczach, z czego w 31 w Matras2013apełnym wymiarze. Na boisku przebywał aż przez 2084 minuty. Dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W meczu o mistrzostwo ekstraklasy i Lidze Europy w meczu z Karabach Agdam. Miniony sezon nie był jednak już tak dla zespołu Piasta udany –  Po tym jak nie dostaliśmy się do grupy mistrzowskiej, nasz cel został zweryfikowany. Najważniejsze stało się utrzymanie ekstraklasy w Gliwicach, udało się i to w sposób przekonywujący, teraz tylko wypada się tylko cieszyć – zauważa Matras.

Przyszedł jednak taki czas, kiedy zawodnik postanowił pożegnać się z Piastem. Kibice dowiedzieli się o tym po ostatnim, ligowym meczu. Decyzja jednak zapadła już wcześniej – Zdążyłem  mocno już związać się z klubem i kibicami. Cztery lata w jednym miejscu –  jest to fajny okres. Dużo zawdzięczam Piastowi. Tu się wszystko zaczęło dla mnie.   Wcześniej grałem w  lidze okręgowej, tutaj dano mi szansę. Myślę, że w jakimś stopniu ją wykorzystałem, a swoją postawą na boisku spłaciłem  dług klubowi – podsumowuje ten czteroletni okres „Matrix”

Wiemy już, że Matras  związał się trzyletnim kontraktem z  Pogonią Szczecin. Piłkarz tak tłumaczy zmianę barw – Chcę  spróbować czegoś nowego. Taka zmiana otoczenia może mi tylko na dobre wyjść – wyjaśnia zawodnik.

Matras nie wspomina nic o pieniądzach, ale niewątpliwie  wpływ na jego decyzję miały finanse. W Piaście zarabiał niewiele , bo około 4 tys. zł plus premie. W Szczecinie może liczyć nawet na ośmiokrotną  podwyżkę.

Mateusz Matras – statystyki:  103 występy w lidze (8118 min), 5. spotkań w PP, 2. w LE, strzelił 3 bramki (+ 1 w LE), zaliczył  11 asyst. Zobaczył 30 żółtych  i 2 czerwone kartki
Setny mecz  w barwach Piasta rozegrał 10  maja 2014 roku. Cracovia Kraków – Piast Gliwice 1:5.
W sezonie 2013/14 zakładał opaskę kapitana Piasta


Komentarz piast.gliwice.pl:
Zawodnicy zmieniają kluby. Jest to normalne zjawisko.  W przypadku Matrasa można  i trzeba mieć pretensje do poprzedniego zarządu i trenerów. Były pieniądze na zatrudnienie Collinsa Johna czy wysoki kontrakt dla Rabioli, ale nie na podwyżkę dla wychowanka Gwarka Ornontowice.   Matras pewnie by i tak odszedł, ale  można było na nim zarobić, a przynajmniej odzyskać zainwestowane w niego pieniądze.  Tak się jednak nie stało, odszedł za darmo i  trzeba to przypominać, aby w przyszłości podobnych błędów nie popełniać.

ruch-piast2013aMateusz Matras strzela gola w meczu z Ruchem Chorzów

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jondek

Teraz chłopak może się rozwijać w Gliwicach już z obcokrajowcami piątego sortu nic by nie osiągną!Swoią drogą Piast powinien iść dobrą drogą i wyszukiwać młodych zawodników z niższych lig a nie słabych obcokrajowców!

gliwiczaninem

jonder ty nie masz honoru.Pol roku pisales ze Piast spadnie. Nikt ci juz nie wierzy i nie uwierzy

Tom1978

gliwiczaninem w Toszku masz dostęp do internetu?

gliwiczaninem

NIE. Bo ty z jonderem całe pasmo wifi zajmujecie na oddziale.Ale lekarz ciagle mowi,ze chodzenie po obcych portalach to dla was terapia na kompleksy dlatego nikt o to nie ma do was pretensji

Trrrr

gliwiczaninem brawo!!!! Uryczałem sie ze śmiechu. Super!! HEJ PIAST!!!

łabędyPiast

NIE karmić troli -jondek i tom78, oni chcą aby ich obrażać , widocznie brakuje im tego w terapii.

Agrestowy

Jakby nie ptrzec trzeba podziekowac Matrixowi za wsyzstko co zostawil w Gliwicach. Bral udzial w najwiekszych sukcesach i pozniej fetowal z nami te sukcesy na rynku! Wporzo gosciu, wiec zycze Powodzenia w nowym Klubie i jeszcze raz Dzieki!