O co powalczy Pogoń w Gliwicach?

10Tym razem w niedzielę przyjdzie Piastowi rozegrać kolejny mecz w  ekstraklasie. W siódmym dniu tygodnia, na stadionie przy ul Okrzei niebiesko-czerwoni zmierzą się z niepokonaną tej wiosny Pogonią Szczecin. W zespole Marcina Brosza powodów do radości i zadowolenia  raczej nie ma. Drużyna przegrała dwa mecze z rzędu i nie wiele jej brakuje, aby zsunąć się jeszcze niżej w tabeli. Zupełnie inne nastroje panują w szczecińskiej szatni.
– Dobre wyniki zawsze budują atmosferę i pewność siebie. Dlatego cieszę się, że potrafimy odmienić losy takich meczów. To sprawia, że z optymizmem patrzymy w przyszłość. Nawet w starciach z silnymi rywalami będziemy wierzyć, że po straconej bramce jesteśmy w stanie odrobić straty – mówi Maksymilian  Rogalski. Kapitan Pogoni w tej wypowiedzi odnosi się do meczu z Koroną, kiedy to Portowcy przegrywali 0:2, by w szalonym pościgu odrobić stratę i wywieźć z Kielc punkt.

Pogoń ma już zapewnione miejsce w pierwszej ósemce, o co więc tak zaciekle walczą zawodnicy Dumy Pomorza? – Ważne też jest, aby być w tej pierwszej ósemce, być też  w pierwszej czwórce. Zagramy wtedy cztery mecze u siebie. To da nam atut własnego boiska, gdzie zazwyczaj wygrywamy,  zadowoleni będą też kibice – wyjaśnia Maciej Dąbrowski.

Zawodnik Pogoni nie zdradza jednak faktu, że drużyna ma obiecaną dużą premię za skończenie sezonu na miejscu w pierwszej czwórce. Jeden z głównych sponsorów. Grupa „Azoty” zadeklarowała, że za taki wynik na nagrody przekaże dodatkowe milion złotych.

Portowcy z drużyn z  czołówki mają, przynajmniej teoretycznie najlepszy układ gier. W niedzielę zagrają z Piastem, a na koniec podejmować będą  Widzew, czyli dwie, najsłabiej spisujące się wiosną zespoły. Nic więc dziwnego, że nasz niedzielny rywal zakłada w tych dwóch spotkaniach zdobycie sześciu punktów, co pewnie pozwoli wskoczyć nawet na podium – Czemu nie – mówi Patryk Małecki  –  Zostały dwa mecze, choć bardzo ciężkie. Jeśli je wygramy, a Ruch i Wisła pogubią punkty, to jest duża szansa, aby znaleźć się w  pierwszej trójce. Tak daleko jednak nie ma co wybiegać w przyszłość. Najpierw trzeba wygrać z Piastem – podkreśla pomocnik Pogoni.

Również i Maksymilian Rogalski potwierdza, że szczecinianie zagrają o pełną pulę – Wiadomo, że przed sezonem naszym celem była pierwsza ósemka. Cieszymy się, że to zrealizowaliśmy. Przed nami jednak jeszcze dwa ważne mecze sezonu zasadniczego i jest w nich do zdobycia sześć punktów. Chcemy o nie powalczyć – zaznacza kapitan Portowców.

Rywale nie zamierzają też patrzeć na problemy Piasta – My musimy skupić się na sobie. Do zdobycia jest sześć punktów, Musimy wszystko zrobić, aby dopisać je do naszego konta – podkreśla Rogalski, ale od razu przestrzega przed postrzeganiem gliwiczan, jako drużyny słabej – Nie podchodzimy tak do tego. Nie patrzymy w statystyki. Każda drużyna ma swoje atuty. Historia często pokazywała, że mecze z zespołami z dołu tabeli są najtrudniejsze. My cieszymy się z tego, że wiosną jesteśmy niepokonani i będziemy chcieli podtrzymać naszą passę- zaznacza na koniec rozmowy Rogalski.

źródło:  piast.gliwice.pl/pogonszczecin.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
romek

Uważam że nie ma się o co martwić jeżeli chodzi o wynik niedzielnego meczu , my mamy Zdzicha u nich jest Wdowiec i wszystko jasne ?