Tym razem w sobotę i to o godzinie 20:30 Piast rozegra kolejny mecz o mistrzostwo ekstraklasy. Gliwiczanie jadą do Gdańska, by zmierzyć się z Lechią. Będzie to już 28. kolejka spotkań. Po porażce z Legią, szanse Piasta na grę w pierwszej ósemce znacząco zmalały. Podopieczni Marcina Brosza, aby jeszcze liczyć się w grze o tą górną część tabeli, muszą w sobotę pokonać Lechię. Osiągniecie tego celu, przynajmniej zdaniem zawodników jest jeszcze realne, szczególnie, że po powrocie do ekstraklasy, gliwiczanie jeszcze z biało-zielonymi nie przegrali.
– Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, bo grać będziemy z bezpośrednimi rywalami o wejście do grupy mistrzowskiej. W meczu z Ruchem i Legią pokazaliśmy, że będziemy walczyć i na pewno w Gdańsku tanio skóry nie sprzedamy. Jesteśmy bardzo ambitni i pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Myślę, że zaprocentuje to już w meczu z Lechią – zaznacza Jakub Szumski.
Nowy stadion w Gdańsku jest szczęśliwy dla Piasta. Podczas ostatniej wizyty na tym obiekcie, gliwiczanie po golach Rubena i Podgórskiego pokonali gospodarzy 2:1. – Moje wspomnienia z Gdańska nie są najlepsze, ale na tym nowym stadionie jeszcze nie miałem okazji grać. Nie sądzę jednak, aby to, co wydarzyło się w przeszłości, miało jakiekolwiek znaczenie. Wszystko przed nami, wciąż walczymy o czołową ósemkę i wierzę, że w sobotę się do niej zbliżymy – deklaruje Kamil Wilczek.
W korzystny wynik wierzy też Radosław Murawski. – Lechia jest zdecydowanie innym zespołem niż Legia. Na pewno nie będziemy bez szans w starciu z tą drużyną. O Legii już zapomnieliśmy i skupiamy się już na tym spotkaniu. Oczywiście musieliśmy porozmawiać i przeanalizować, co było źle z warszawianami, po to, by nie powielić błędów – mówi Radosław Murawski.
Wyróżniającym się zawodnikiem w tych ostatnich, dwóch meczach Piasta był Kamil Wilczek. Oprócz tego, że strzelił bramkę, dobrze radził sobie też powietrznych pojedynkach, walczył i rozgrywał – Jeżeli występuje się regularnie, to łapie się większą pewność siebie. Trener dał mi szansę w ostatnich dwóch meczach i staram się jak najlepszą grą wykorzystać ten moment.
Lechia nie notuje dobrej serii. Przegrała w lidze, odpadła w Pucharze Polski, straciła trenera, ale warto zwrócić uwagę, że jest to zespół, któremu nie łatwo strzela się gole. – Mają solidną obronę Wyróżniającą postacią tej formacji jest Madera. Dobrze radzi sobie w powietrzu i gra agresywnie. Przeciwko Jagiellonii pokazał, że można na niego liczyć także w ofensywie. Praktycznie każda piłka wrzucana w pole karna była skierowana do niego, więc trzeba na niego uważać przy stałych fragmentach gry – ocenia i ostrzega Wilczek.
W meczu z Legią, Wilczek oberwał od Rzeźniczka łokciem, w konsekwencji czego stracił kawałek zęba – Nie robię z tego tragedii, ponieważ wszystko już w porządku. Mogę się skupiać tylko na meczu z Lechią i jestem gotowy do gry na sto procent – zaznaczy pomocnik Piasta.
Źródło: piast.gliwice.pl






















Witam !
Piast to ma „szczęście”. Jechał do Kielc, gdy zmieniono trenera. I co ? Jedzie do Gdańska, gdzie dzisiaj zatrudniono nowego trenera. I co ? Aż się boję.
Pozdrawiam.