W ostatnich sześciu meczach Piast strzelił rywalom tylko dwa gole. Powodem tego stanu rzeczy zbyt mała liczba stwarzanych sytuacji, a tych nielicznych, które gliwiczanie mieli, nie wykorzystał głównie Rabiola. Ostatnią deską ratunku dla poprawienia tego stanu rzeczy jest wpuszczenie od pierwszej minuty do gry Wojciecha Kędziory. Na piątkowej konferencji przedmeczowej Marcin Brosz przyznał, że jest to bardzo prawdopodobne.
= W meczu z Lechem Wojtek dał bardzo dobrą zmianę i tym samym dał znać, że był i jeszcze będzie kluczowym dla nas zawodnikiem Jest to osoba, która może wnieść dużo do naszej gry. Jeśli dostanie szansę, to mam nadzieję, że w grze z przodu doda nam jakości, której nam brakuje i zaczniemy wreszcie wykorzystywać sytuacje, które mamy. . Sam Wojtek jednak meczu nie wygra. Cały zespół musi na to zapracować – Mamy jeszcze parę godzin na podjęcie decyzji, ostateczna zapadnie w niedzielę – mówi trener Piasta.
Mieszane uczucia natomiast mieliśmy co do występu Jakuba Szumskiego. Bramkarz nr 1 w ostatnim spotkaniu z Lechem bronił w nieprawdopodobnych wręcz sytuacjach, ale też i dwukrotnie przepuścił piłkę pod rękami. Mimo to Marcin Brosz nie zamierza dokonywać zmiany na tej pozycji – Kuba długo czekał na swoją szansę i na każdej konferencji podkreślam, że życzyłbym sobie takiej rywalizacji na każdej formacji. Szumski się rozwija, dopiero zaczyna wchodzić w seniorską piłkę, postawiłem zdecydowanie na niego i dalej będę to robić. Gra bardzo solidne nie tylko w klubie, ale i reprezentacji. Może mieć pewność gry w najbliższych spotkaniach – kategorycznie stwierdza wręcz trener Piasta.
Podbeskidzie gra solidna piłkę w obronie. Nie ma się co spodziewać, ze Kędziora będzie miał tych sytuacji zbyt wiele. Bielszczanie natomiast jeszcze gorzej niż Piast grają w ofensywie. Szumski nie powinien mieć zbyt duża pracy, ale jak będzie, to zweryfikuje boisko.
źródło: piast.gliwice.pl






















WY KUZWA CHCECIE CHŁOPAKA ZNISZCZYĆ, PADNIE MU PSYCHA JAK BĘDZIE DRUŻYNA PRZEGRYWAC PO 4 I WIĘCEJ DO ZERA. NIECHCE BYĆ ZŁYM PROROKIEM , ALE Z TAKĄ GRĄ JAK DO TEJ PORY OGLĄDALIŚMY TO DOSTANIEMY WPIERDOL!!!
CO DO TRELI TO X RAZY RATOWŁ DUPE PIASTOWI , A PIAST MA TERAZ CHŁOPAKA W DUPIE? ” BRAWO” KURWA ZA TE DECZJE! NIE JESTEM PRZECIWNY SZUMSKIEMU, ALE UWAŻAM ŻE WOBEC TRELI GRACIE NIE FER (JAK KOLWIEK SIE TO PISZE)
Trela nikomu nie ratował dupy, tylko bronił piłki przed wpadnięciem do siatki. Łaski nam nie robił, bo taka była jego rola na boisku i za to dostawał wypłatę plus oklaski i zachwyty.
A teraz spokojnie czeka na ławie na koniec kontraktu w czerwcu i wtedy miło go pożegnamy. Szumski też siedział cierpliwie na ławie i czekał, a teraz gra, bo przyjął warunki proponowane przez klub i podpisał długi kontrakt. Treli to wisi, czy Piast utrzyma Ekstraklasę, czy spadnie – on i tak odejdzie. Szumskiemu naturalnie będzie zależeć na grze w Ekstraklasie w kolejnym sezonie. Gdzie i co tu jest „nie fer”?
Trener mi się wydaje w tej kwestii ma huja do gadania to Kołodziejczyk od kiedy Trela ogłosił,że jest gotów odejść z Piasta posadzą go na ławce. Odnoszę wrażenie też ,że z Wojtkiem jest to samo bo nie chce mi się wierzyć,że trener nie wierzy w króla strzelców 1 Ligi co grał X meczy by stawiać monotonnie na ślepego Rabiole co rozegrał o wiele meczy mniej. KOŁODZIEJCZYK ZNISZCZYŁEŚ PIASTA WON Z NASZEGO MIASTA !!
Dla przypomnienia! Koldziejczyk przejal Piasta kiedy klub gral nienajlepiej w pierwszej lidze ,a nie odwrotnie . Obiektywnie rzecz biorac to ciezko jest sterowac klubem kiedy ma sie 5 bardzo waznych doradzcow w miescie .Miasto daje piniadze .Miasto przy wodce decyduje o losach Piasta- ma sie swoj wiadomosci -Kolodziejczyk jest tylko chlopcem na posylki.
Franek masz racje i nie masz racji. Kołodziejczyk prezesem został ponad rok temu, gdy Piast był na siódmym miejscu w tabeli ekstraklasy. Wcześniej prezesem był Drabicki, a menadżerem Bodzioch. To ich mistrzowskie posunięcie , czyli przełożenie spotkań u siebie na czas, gdy nowy stadion został oddany do użytku pozwoliło awansować do I ligi. Kołodziejczyk przyszedł na gotowe i potem zaczęło się wszystko pieprzyć. Kiepski transfery, coraz gorsza gra. A masz rację, że jest marionetką. Klubem tak naprawdę rządzą w białym domu na zwycięstwa i tam należy szukać odpowiedzialnych za obecny stan rzeczy.
kibicowanie Piastowi znowu będzie modne , ale przed telewizorem . No ale to chyba brali wszyscy pod uwagę . Piast jest takim klubem gdzie tylko dobra , albo przynajmniej fajna gra ściągnie na stadion więcej ludzi .
KOŁODZIEJCZYK MUSI ODEJŚĆ ,WTEDY I FREKFENCJA NA TRYBUNACH POWRÓCI ,WYJEBAĆ GNOJA NA ZBITY PYSK.