Tradycją jest, że gdy Piast wyjeżdża na zagraniczne zgrupowanie, to zaczyna się zabawa w zgadywanki, kto zagrał w sparingu. Polega ona na tym, że klub nie podaje nazwiska testowanego gracza, albo informuje, że zagrali tylko zawodnicy z Gliwic. Dziennikarze natomiast, wykorzystując swoje kanały, rozpoczynają dochodzenie, kim są ci tajemniczy piłkarze. W sparingu z chińską drużyną, bramkę na wagę remisu zdobył „gracz testowany”.
Tajna informacja została jednak już złamana. Tym razem skuteczne śledztwo przeprowadził Dziennik Sport. Piłkarzem, który wpisał się na listę strzelców jest Gerard Badía.
Gerard Badía swoim piłkarskim CV raczej nie powala na kolana. 24-letni środkowy pomocnik mierzy 174 centymetrów i jest wychowankiem klubu CD Tortosa. W poprzednich sezonach reprezentował barwy takich klubów, jak – CF Gava, Real Murcia B, CD Guadalajara. Ostatnio był zawodnikiem SD Noja, czyli drużyny występującej w Segunda Division B (trzeci poziom rozgrywkowy)
Na razie sztab szkoleniowy Piasta nie podjął decyzji czy piłkarz podpisze umowę ze śląskim klubem. Na zgrupowaniu w Hiszpanii Piast testował już Ayoze Díaza, obrońcę, mającego za sobą grę w Primiera Division.
źródło: piast.gliwice.pl/SPORT






















Co to znowu za dziwny wynalazek? Nie lepiej poszukac mlodych chlopakow w polskiej 2 i 3 lidze? Niebawem Piast zacznie sie interesowac hiszpanskimi i portugalskimi barmanami, kelnerami i kucharzami. To, ze ktos jest hiszpanem nie koniecznie znaczy, ze umie grac dobrze w pilke. Patrzac na wczesniejsze porazki transferowe, kompletnie nie rozumie dalszej polityki transferowej Piasta.
Czy nie stać nas chociaż na Hiszpana regularnie grającego na drugim poziomie?A gdzie jakiś napastnik bo to chyba z 20-ty pomocnik.
na pewno powinni kogoś poszukać na zmianę dla Martineza, Horvata, Klepczyńskiego – To konieczność .. PILNE !!!
Nie stać nas, klub musi mieć bilans dodatni by potencjalny inwestor zainteresował się klubem, klub na minusie który kupuje zawodników na lewo i prawo i płaci im po 50 tysięcy nie wzbudza zainteresowania, miasto Gliwice jak wiemy chce sprzedać udziały klubu .
Tak tu się zgodzę by inwestor przyszedł musimy być na plusie. Tak samo jak w Kielcach było konto dodatnie wrócił Kolporter. Do tego doszedł niemiecki fundusz menedżerski ? Hanseatisches Fußball Kontor GmbH i od razu Korona dostanie piłkarzy z rożnych państw gdzie za nich nie musi wykładać ani grosza. Ten gracz może patrząc na CV nie zwala nóg ale już Diaz by się przydał przerwy nie miał no i spędził ostatnie 2 sezony w znanym klubie w Hiszpanii bo w Deportivo la Coruna. Po za tym z Hiszpanii gracza który gra w Premier Division na wysokim poziomie nie kupimy bo nie stać na to klub. Max możemy kupować zawodników którzy grywali w Premier Division lub wypożyczać zawodników którzy są młodzi i nie przebili się jeszcze do 1 składu jakiegoś klubu.
Nareszcie ktoś mądrze pisze- patrz ŁabędyPiast i CŻPG – BRAWO!