Piast remisuje z CSKA Moskwa!

CSKA-Piast-zdjecie
foto: pfc-cska.com

Piast Gliwice w starciu z zespołem grającym w tej edycji Ligi Mistrzów zaprezentował się  lepiej niż Legia Warszawa w Lidze Europy. Gliwiczanie bowiem nie dali się pokonać aktualnemu mistrzowi Rosji – CSKA Moskwa, remisując 0:0.  Gliwiczanie zagrali przede wszystkim mądrze, nie pozwalając rywalowi na stworzenie zbyt wielu okazji na strzelenie choćby jednej bramki. Sami też ich za dużo nie mieli, ale remis z tak dobrą drużyną, to wynik , który pójdzie w świat.  

Marcin Brosz na ten mecz wystawił tą teoretycznie silniejszą jedenastkę. W przypadku CSKA trudno natomiast mówić o słabszej czy mocniejszym ustawieniu. W składzie tej drużyny są sami zawodnicy o których może tylko pomarzyć chyba każdy z polskich trenerów ligowych.  Faworyt był więc jeden – CSKA. Mecze towarzyskie rządzą się jednak swoim prawami.

 

 

W pierwszej połowie gliwiczanie zagrali w myśl zasady, że nie należy kopać się z koniem i prowadzić otwartej gry z tak silnym zespołem jakim jest CSKA. Podopieczni Marcina Brosza wysoko postawili obronę, czym zaskoczyli drużynę z Moskwy. Rosjanie choć częściej byli w posiadaniu piłki i prezentowali dojrzalszy futbol, to nie potrafili sobie wypracować sytuacji po których mogli by strzelić gliwiczanom gola. Piast zagrożenie głównie stworzył po nieliczny, stałych fragmentach gry.

Po przerwie obraz gry nie wiele się zmienił. Rosjanie próbowali znaleźć skuteczną receptę na strzelenie gola. Udało im się nawet kilka razy wbić w pole karne Piasta, oddać strzały, ale czas płynął, a bramki nie padały. Gliwiczanie i w tej połowie liczyli na to, że wyjdzie im jeden z kontraktów i takich akcji kilka przeprowadzili. Po koniec meczu dość rozpaczliwie i chaotycznie atakowała drużyna z Moskwy, co nie mogło jednak  zagrozić bramce Piasta. Skończyło się remisem z którego na pewno bardziej zadowoleni byli gliwiczanie.

Piast Gliwice: (skład wyjściowy) Jakub Szumski – Damian Zbozień, Kornel Osyra, Hebert, Mateusz Matras – Tomasz Podgórski, Victor Nikiema, Radosław Murawski, Łukasz Hanzel, Rubén Jurado – Kamil Wilczek.

CSKA Moskwa: Siergiej Czepczugow – Mário Fernandes, Wasilij Bieriezuckij, Siergiej Ignaszewicz, Wiaczesław Karawajew – Steven Zuber, Pontus Wernbloom, Georgi Miłanow, Ałan Dzagojew, Vitinho – Ahmed Musa.

Grano 2×40 minut.

źródło: piast.gliwice.pl/pfc-cska.com

 

 

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek

Witam !
Z tej relacji wynika, że Piast się raczej bronił. Może to i dobra wiadomość patrząc z perspektywy straconych goli Piasta w ekstraklasie. Chyba trener Brosz ten wariant przećwiczył. To dobry znak.
Pozdrawiam.

CŻPG

Nie wiem jak inni ale nie spodziewałem się cudów z CSKA. Remis oczywiście cieszy bo pewnie z otwarta grą z 1:0 dla CSKA by było. Ale nie ma co popadać w euforię nie gramy o Champion League tylko o awans do 8 Ekstraklasy. Tu będą wyniki się liczyć najbardziej. Chodź nie oznacza,że nie ciekawią mnie dwa rywale Piasta których nazwy są jeszcze nie podane.

baz

Na pewno to podbuduje morale w zespole. Oby jak najwięcej pozytywnych wyników bo do I ósemki trza będzie się mocno bić