„Kasza” wrócił, GAF wygrywa!

Jaroslaw-Kaszowski-GAFaJarosław Kaszowski lepszego powrotu do  futsalowej ekstraklasy nie mógł sobie chyba  zaplanować. W wypełnionej do ostatniego miejsca hali i kibicach skandujących jego nazwisko, GAF Jasna Gliwice pokonał AZS UŚ Katowice 7:3. Były kapitan Piastunek zagrał poprawnie, zaliczył asystę i był ważnym ogniwem w zespole.

Tremę mieli wszyscy. Największą Kaszowski, ale też i w klubie z Jasnej  zastanawiali się czy pomysł ten wypali. Były gracz Clerexu i reprezentant Polski miał ponad 10 letnią przerwę w grze o stawkę na tym poziomie – Czeka mnie jeszcze dużo pracy, abym doszedł do optymalnej formy, ale trudno nie cieszyć się z powrotu i wygranej. Mam nadzieję, że moja gra będzie z meczu na mecz wyglądać coraz lepiej  – powiedział tuż po zakończeniu tego pojedynku popularny „Kasza”.

Trybuny też wypełniły się do ostatniego krzesełka. Nie zabrało  fanów Piasta. Około 50 kibiców skandowało Jarosław Kaszowski i Piast Gliwice – Bardzo im za to dziękuję. To dla mnie dodatkowa motywacja, w każdym meczu muszę Jaroslaw-Kaszowski-gafgrać na 200 procent możliwości  –  mówi wyraźnie wzruszony Kaszowski.

Na parkiecie od początku ton grze nadawali gliwiczanie i już po  12 minutach gry na tablicy widniał rezultat 2:0 dla GAF. Przy pierwszym golu Cygnarowski podał świetnie do Damiana Wojtasa, a popularny „Stalin” nie zwykł marnować takich sytuacji i zdobył swoją debiutancką bramkę. W 12. min szarżował w polu karnym Diemishev, który został nieprzepisowo zatrzymany przez Gładczaka. Zawodnik gości ukarany został żółtą kartką, a jego zespół rzutem karnym, którego skutecznym egzekutorem okazał się Przemysław Dewucki. Gospodarze  dyktowali warunki gry, ale  w 14. min akademicy wyprowadzili kontrę, którą celnym trafieniem zakończył… gliwiczanin, grający w barwach AZS – Jędrzej Jasiński.

W tym momencie wzmógł się doping, który dodał skrzydeł całej drużynie, bo Cygnarowski przytomnie wycofał futbolówkę do Marcina Kiełpińskiego, a najlepszy strzelec GAF nie zmarnował okazji. W 17. min swój dobry występ zaznaczył asystą Kaszowski, który po profesorsku  uruchomił Diemishewa. Ukrainiec strzelił swojego szóstego gola w sezonie. Trzydzieści sekund później było 5:1. Błąd rywali wykorzystał Damian Ficek.

W przerwie meczu na parkiet wyszły dzieci ze szkółki „TEAM”, by rozegrać 10 minutowy mecz. Także i ten pojedynek  rozgrzał publiczność, bo ledwie, 5, 6 letnie dzieciaki zagrały na serio. Padły bramki, była ogromna radość i gromkie brawa zgromadzonej publiczności.

Po zmianie stron kibice dość długo czekali na kolejne gole. Pierwsza bramka w tej odsłonie padła w  31 minucie. Kiełpiński  wykorzystał błąd zawodnika AZS i wpakował bramkarzowi akademików szóstego gola. Cztery minuty później padła przedziwna bramka, którą zapisano naszemu golkiperowi Bartłomiejowi Krzywickiemu. Strzelał Jasiński, piłka najpierw odbiła się od słupka, potem od nóg naszego bramkarza i wpadła do siatki. Na 7:2 podwyższył bardzo ładnym strzałem z ostrego kąta Przemysław Kośmider, a wynik meczu ustalił na 7:3 Jasiński, który na 18 sekund przed końcem spotkania wykorzystał przedłużony rzut karany.

Po końcowym gwizdku sędziego wszyscy mogli odetchnąć z ulgą i nie tylko ze względu na wynik. Udało się wszystko, wypaliły transfery, była gorąca, piłkarska  atmosfera.  Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne mecze w wykonaniu Kaszowskiego i spółki p.t. GAF Jasna Gliwice.

gaf-radosc

gaf-kibice

GAF Jasna Gliwice – AZS UŚ Katowice – 7:3 (5:1)
Bramki:
1:0   8’ 34     Damian Wojtas
2:0   11’ 20   Przemysław Dewucki (karny)
2:1   13’ 33   Jędrzej Jasiński
3:1   14’ 33   Marcin Kiełpiński
4:1   16’ 03   Denys Diemishev
5:1   16’ 33   Damian Ficek
6:1   31’ 00   Marcin Kiełpiński
6:2   34’51   Bartłomiej Krzywicki (samobójcza)
7:2   37’30   Przemysław Kośmider
7:3  39’42  Jędrzej Jasiński

GAF: 1. Tomasz Cielesta –  2. Damian Rybitwa, 3. Damian Śmiałkowski,  4. Jarosław Kaszowski, 5. Damian Ficek, 8. Maciej Mizgajski, 9. Przemysław Kośmider, 10. Damian Wojtas, 11. Denis Diemiszew, 13. Przemysław Dewucki, 14. Marcin Kiepłiński,   18. Michał Cygnarowski, 23. Michał Widuch, 24. Barłomiej Krzywicki,
Trener: Rafał Barszcz

Źródło: piast.gliwice.pl/GAF Jasna Gliwice
Foto: Michał Duśko

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Aro

Około 50 kibiców skandowało Jarosław Kaszowski i Piast Gliwice

Przecież nie grał pseudo klub piast…

CŻPG

Powodzenia Jarek. Mam nadzieję,że jeszcze zagrasz na meczu pożegnalnym na Okrzei. A w późniejszych latach widział bym cie na stanowisku Prezesa Piasta. Może ktoś się ze mną nie zgodzi ale znacie lepszego kandydata na te stanowisko niż wieloletni były piłkarz co z Piastem przeszedł z B klasy do Ekstraklasy?

franekusa

Znam ! profesjonaliste ktory nigdy nie kopal pilki ,ale jest wysmienitym managerem z dlugoletnim doswiadczeniem w prowadzeniu spolek o kapitale mieszanym ,po Akademi Economicznej ,Kaszowski moze ,,,,sobie w nosie podlubac.

Tomi

Łezka się w oku kręci ….. lata temu grywałem przeciwko Kaszy.

WhiteMann

aRO, ale grała gliwicka drużyna, a wiadomo Gliwice, to Piast, Jarek Kaszowski to też Piast, więc morda w kubeł i trolluj co innego

kosior

\G/liwice to też Górnik kolego powyżej 🙂

Tomi

Gliwice to też Górnik – tak jak FC Barcelona czy Izolator Boguchwała. Tylko – co z tego?