Słabe strony Śląska Wrocław

piast-slask2013Nikt chyba, kto interesuje się polską piłką nie ma wątpliwości, że największym rozczarowaniem tego sezonu jest postawa drużyny Śląska Wrocław.  Zespół ten poprzednich trzech sezonach stawał na podium, a ponad roku temu nawet sięgnął po mistrzostwo Polski. Wrocławianie całkiem dobrze też radzili sobie w eliminacjach do Ligi Europy. Na krajowych boiskach wyraźnie jednak im nie idzie. Piłkarscy eksperci skompletowali prawdziwą ściągę dla Marcina Brosza, jakie są słabe strony Śląska.

 

Waldemar Prusik – ekspert Polsat Sport

Przede wszystkim kadra Śląska jest dość wąska i brakuje w niej wartościowych zmienników, którzy coś zmienią, wniosą do gry, odmienią losy pojedynku. Z tym największy problem jest w ofensywie

Dziwię się trenerowi Levemu, że w pewnym momencie rozgrywek rozbił dobrze i pewnie grający duet stoperów Kokoszka – Pawelec. Tego drugiego szkoleniowiec zaczął ustawiać na bokach obrony, a do środka wstawił Grodzickiego. Niestety, Grodzicki ma problemy z właściwym ustawianiem się, popełnia błędy i zdarza się, że nie nadąża za akcją. Nie przekonywały mnie tłumaczenia Levego, że ma kłopot z obsadą prawej obrony, dlatego tam musiał ustawić Pawelca. Kluczowi są jednak zawsze środkowi obrońcy, a pewnie grający na tej pozycji Pawelec i tak asekuruje grę bocznych defensorów i może naprawiać ich błędy.

W przypadku Śląska widać już zmęczenie długim sezonem i wieloma rozegranymi meczami. Zawodnicy nie są dynamiczni w swojej grze, co przekłada się na jakość akcji ofensywnych. Niestety, wrocławianie słabiej grają skrzydłami, gdyż trudno jest zastąpić Sobotę i Ćwielonga. Gdyby oni grali w Śląsku, to Paixao strzeliłby jeszcze więcej bramek.

Na słabszą grę Śląska wpływa też dyspozycja Sebastiana Mili. To bardzo ważny gracz tej drużyny, który długo był kontuzjowany. Widać, że Mila miał przerwę w grze. On potrzebuje trochę czasu, aby wrócić do dawnej dyspozycji, myślę, że do optymalnej swojej formy powróci dopiero po zimowej przerwie.

Śląsk ma duże problemy z teoretycznie słabszymi zespołami, które agresywnie walczą na boisku i w taki sposób nadrabiają nieco słabsze umiejętności piłkarskie. Z tymi rywalami wrocławianie stracili sporo punktów.

 

Maciej Murawski – ekspert nc+

Na przykładzie tej drużyny doskonale widać, że godzenie gry w europejskich pucharach i lidze przy tak wąskiej kadrze, jaką ma Śląsk, jest niemal niemożliwe. Przypominam, że Śląsk przez zdecydowaną większość rundy jesiennej grał mecze co trzy dni.

Problemem jest też słaba gra przy stałych fragmentach gry. Mając w drużynie Sebastiana Milę i kilku piłkarzy dobrze grających głową, trzeba wykorzystywać takie atuty. A Śląsk robi to bardzo rzadko.

Największym problemem w zespole trenera Levego jest jednak brak skrzydłowych. W poprzednim sezonie formą imponowali Waldemar Sobota i Piotr Ćwielong. W rezerwie był Sylwester Patejuk, a w drugiej części sezonu Eric Mouloungui.

Paixao, zanim strzeli bramkę, wcześniej zmarnuje dwie, trzy równie dobre okazje.

Dzisiaj wrocławski zespół dysponuje tylko jednym nominalnym skrzydłowym – Sylwestrem Patejukiem. Cały czas mam bowiem problem ze zdefiniowaniem pozycji Sebino Plaku. Albańczyk bardziej wygląda na gracza, który lepiej czułby się za napastnikiem niż na skrzydle.

źródło: wroclaw.sport.pl

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
CŻPG

Pierdolenie o szopenie oni mają problemy a my to co nie? Wystawianie Polaka i Klepczyńskiego to porażka. Raz dał szanse w nie udanym meczu Krzyckiemu i tyle a założę się regularnie grający zastąpił by lepiej Polaka. Zaś za Klepczyńskiego mógł by zagrać Osyra. W pomocy też cały czas Izvolt lub Martinez lub od jakiegoś czasu Lazdins. Oni są słabi Panie Brosz tam potrzebny jest Zganicz,Dytko i Szeliga. Atak no tu Ruben bez dwóch zdań najlepszy ale Wilczek sobie tak radzi 50 na 50 lepszy mecz przekłada gorszym. Widać,że bez Kędziory to nie to samo. Dla tego Panie trenerze dać szanse od 1 minut duetowi Kędziora – Ruben.

Trrrr

Brosz – mistrz eksperymentów, improwizacji itp. wskladzie drużyny!!! Wszystko byłoby w porządku, jeśli to się robi w okresie przygotowawczym. Niestety pan trener eksperementuje dopiero podczas rozgrywek! Co mecz to inny skład, bałagan, chaos i kupa niezgranych ze soba piłkarzy!!! Nie wspomnę już o umiejętnościach technicznych itp. Z Doczekala to już napadziora nie będzie. Próbowac przestawic go na obronce – chlop wysoki i w miare szybki, a jak sie nie uda to wyjazd z Piasta. Pozbyć sie drewna typu Colins i inni. W zamian dac podwyżke ambitnym zawodnikom np. Murawskiemu! Tyle już bylo na ten temat pisane i to wszystko biednemu na ch*j!!!!! Hej PIAST !!!!!!

CŻPG

Dokładnie podkreślam poraz kolejny pozbyć się zbędnych nie wnoszących nic lub prawie nic piłkarzy a zżerających pieniądze większe niż ci co wnieśli by więcej siedzą na ławie. Do zwolnienia Obrona:Polak,Horvath,Klepczyński. Pomoc:Martinez,Izvolt,Lazdins i może Hanzel. Atak: Colins,Docekal,Rabiola.

CŻPG

I teraz popatrzcie kogo by przydało się zwolnić na 10 wymienionych piłkarzy 8 z 10 to obcokrajowcy.

loth

troche przesadzasz.
z tych obroncow co wymieniles nie zwolnił bym zadnego a to z 1 powodu – są to nasi podstawowi obroncy w chwili obecnej czyli na lawce teoretycznie nie ma lepszych (co do Klepy to moze i potrafi w nieprawdopodobnej sytuacji na srodku boiska uratować bramke wybijając ze srodka na róg ale niem ozna mu odmowic ze chce i jest uniwersalny i powiem szczerze ,ze mimo swoich mankamentó wydaje mi sie najlepszym naszym obronca)

co do pomocy to u nas z pomocą sie nie przelewa i w sumie ostatnio nieprzypominam sobie zawodnika wyrózniającego sie ale Hanzel z tdej 3 jki wydaje sie byc najlepszy co prawda Landins dla Piasta juz wiele zobil ale niewiem czy wroci do swojej dyspozycji z zeszlej rundy która moze wydawala sie nie najwyzsza ale jednak mial wielką zasluge w zdobyciu 4 miejsca w zeszlym roku. Martinez na chwile obecną jest slaby ale czy mamy kogos lepszego ? jesli zwalniac to zatrudnic lepszego piłłkarza na to miejsce a izvolt z cycem w tym roku reprezentują dla mnie taki sam poziom naprzemiennie dobre mecze przeplatane ze slabymi przez dobre rozumiem w miare poprawne na tle calej druzyny bo zaden sie specjalnie w zadnym meczu nie wyroznił

co do napastnikow sie nie wypowiem niech pan brosz oceni collins mial juz pol roku w Piascie i ktos kto jest w klubie na codzien moze okreslic czy wroci do gry czy nie tosamo sie tyczy docekala
a Rabiola to dla mnie ciezki temat.. Pamietam jego pierwsze mecze bardzo pozytywnie mnie zaskoczył tylko bramek nie bylo.. i teraz kwestja czy jest sens go trzymac ?