Klęska w Bydgoszczy odbiła się na drużynie Piasta stratą szóstego miejsca w tabeli. Gliwiczanie po przegranej 0:6 spadli aż na 10 lokatę. Już w piątek jednak nadarzy się okazja, aby przynajmniej częściowo zatrzeć pamięć o blamażu w meczu z Zawiszą i poprawić humory kibicom, sobie zresztą też. Do Gliwic przyjeżdża Korona Kielce, drużyna z którą Piast zmierzył się już w tym sezonie.
W tym pierwszy spotkaniu na ławce trenerskiej kielczan debiutował „Pacheta”. Hiszpański szkoleniowiec dobrze wspomina ten dzień, bo ograł Piasta 2:0. Potem jednak nie szło mu już zbyt dobrze i w konsekwencji Korona balansowała na granicy miejsca spadkowego. W ostatnich dwóch kolejkach jego podopieczni odnieśli dwa zwycięstwa, a to pozwoliło Koronie złapać drugi oddech – Jestem bardzo zadowolony z moich zawodników. Dzięki dwóm wygranym mamy teraz więcej spokoju. Jeśli jednak ktoś wyciągnie za bardzo pierś, to się pomyli – powiedział po zwycięstwie 1:0 nad Lechem Poznań – Jose Rojo Martin.
Przed piątkowym starciem Piast ma 25 punkty, a Korona 22. Będzie to więc pojedynek z gatunku o „sześć” oczek. W przypadku wygranej gliwiczanie zostawią kielczan mocno za sobą, ale jeśli polegną, to żółto-krwiści wyprzedzą ich w tabeli.
Z tego jak ważny jest to więc mecz dla obu ekip, zdaje sobie też sprawę trener Pacheta – Musimy teraz myśleć tylko o Piaście, bo zresztą na nic innego nie ma czasu. Bardzo się cieszę, że bramkę strzelił Daniel Gołębiewski, bo bardzo długo na nią czekał i mocno pracował. Cieszy też, że w dwóch spotkaniach straciliśmy tylko jedną bramkę. Zyskamy dzięki temu więcej pewności siebie – powiedział tuż po wygranej z Lechem szkoleniowiec z Hiszpanii.
Euforię po wygranej studzi też strzelec bramki – Lekko odbiliśmy się od dołu tabeli, ale pogoda sprzyja temu, by przyłożyć lód do głowy. Chwila nieuwagi może nas bardzo dużo kosztować i wtedy wrócimy na niższe miejsce. Ktoś szalony może teraz stwierdzić, że jesteśmy niezwyciężeni, bo wygraliśmy dwa ostatnie spotkania – zauważa Daniel Gołębiewski.
Jedenastkę z Okrzei czeka z pewnością trudny mecz. Korona jest na fali wznoszącej, a na dodatek, gliwiczanom nigdy łatwo się nie grało z tą drużyną. Klęska w Bydgoszczy przypomniała też wszystkim, że Piast wciąż ma duże problemy z grą w obronie.
źródło: piast.gliwice.pl/korona-kielce.pl






















Juz widze te tłumy na meczu z Koroną….jeden mecz z Górnikiem nie czyni wiosny ……..GRAĆ CHŁOPCY ALBO 1 liga czeka…..