Tomasz Podgórski w poprzednim sezonie był liderem Piasta. Zagrał we wszystkich, 30 meczach w ekstraklasie, zdobywając siedem goli. Zaliczał też asysty, co dało mu według dziennika „SPORT” tytuł najlepszego piłkarza polskiej ekstraklasy. Ostatni raz jednak na listę strzelców wpisał się 05. maja, kiedy to pokonał bramkarza Ruchu Chorzów. Potem coś się zacięło i kapitan Piasta, choć wciąż regularnie wychodził na boisko w pierwszym składzie, bramek nie zdobywał, aż do minionej soboty.
Na tego gola zapracował cały zespół, bo to jest tak, że bramkę przypisuje się konkretnemu człowiekowi, ale pracują na nią wszyscy, zarówno zawodnicy jak i trenerzy. Cały czas wierzyłem w siebie. Wiedziałem, ze ta bramka kiedyś wpadnie, ale podziękowania należą się całej drużynie – tako skomentował fakt odblokowania się Tomasz Podgórski.
Podopieczni Wojciecha Stawowego w tym sezonie są chwaleni ze wszystkich stron, za styl, wyniki i sposób gry. Pierwsza połowa zdawała się to potwierdzać. Gliwiczanie nie mieli w niej za wiele dopowiedzenia – Z perspektywy sezonu wiedzieliśmy, że krakowianie prezentują sporą kulturę gry, ale takich stuprocentowych sytuacji nie mieli.
Goście w tej odsłonie częściej utrzymywali się przy piłce, ale byliśmy na to przygotowani. Nie chcieliśmy się wdawać w wymianę setek podań, bo wiedzieliśmy, że to nie jest sposób na Cracovię. Nastawiliśmy się na grę z kontrataku, ale nie wszystko jednak na wychodziło, brakowało dokładności – tłumaczy Podgórski.
Po zmianie stron jednak obraz gry uległ diametralnej zmianie. Piast zaczął atakować, co przyniosło efekt już w 48 minucie w postaci gola. Skąd taka zmiana stylu gry? – W drugiej połowie goście już tak ładnie nie rozgrywali piłki. Zdarzały się im nawet proste straty na własnej połowie. Myśmy mogli kontrować, jednak z takich akcji zakończyła się golem dla nas. Mieliśmy więcej okazji i gdybyś strzelili na 2:0, byłoby po meczu – żałuje że nic więcej nie wpadło wychowanek Piasta.
Wydawało się jednak, że gliwiczanie dowiozą te skromne prowadzenie, bo goście choć atakowali i stwarzali sobie sytuacje, to ich nie potrafili wykorzystać. Zaczął się już doliczony czas, gdy stało się nieszczęście – Do tej 90 minuty dobrze się broniliśmy. Gapiostowo, całego zespołu , tak to trzeba określić zaowocowało tym, ze Cracovia strzeliła bramkę na 1:1 – kręci głową Podgórski.
Gol ten wzbudził sporo kontrowersji. Nawet komentatorzy telewizyjni, którzy mają możliwość zobaczenia precyzyjnej powtórki nie byli pewni, czy tak bramka padła. Podgórski nie chciał jednak ocenić tej sytuacji, bo – Bramkę straconą widziałem z perspektywy 30 metrów. To jest futbol, pomyłki są wkalkulowane w ten sport. Szkoda jednak, że tego prowadzenia nie dowieźliśmy do końca.
Gliwiczanie potem mieli jednak jeszcze stuprocentową okazję na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. W 94 minucie gry Kędziora wykonywał rzut karny, ale lepszy w tej sytuacji okazał się bramkarz Cracovii. Pojawiły się pytania, czy była to dobra decyzja, aby nie w pełni rozgrzany Kędziora wykonywał jedenastkę – Wojtek po prostu szybko „połknął” piłkę. Nikomu jej nie oddał. Jak wiemy to on przed kontuzją wykonywał wszystkie rzuty karne z dużym powodzeniem. Znam go już ładnych parę lat i w pełni mu ufam w tej materii. Myślę, że przy następnej okazji już nie zadrży mu noga i wykorzysta karnego. Mi też na Wiśle w zeszłym sezonie nie udało się strzelić z jedenastu metrów. W futbolu to jest normalna sprawa. Nie tacy zawodnicy jak my nie wykorzystywali jedenastek – wyjaśnia kapitan gliwiczan.
Niedosyt jednak pozostał, choć przed meczem taki wynik pewnie zostałby przyjęty z umiarkowanym zadowoleniem – Trzeba szanować ten punkt, bo w tym sezonie w ekstraklasie ich zdobywanie łatwo nam nie przychodzi. Nie przegraliśmy drugiego meczu z rzędu, to cieszy, Jedziemy teraz do Lubina, Tam też chcemy zagrać ciekawe spotkanie i dać radość nam i kibicom, bo tego oczekują od nas fani i my sami też taki sobie stawiamy cel – podsumowuje Tomasz Podgórski.
źródło: piast.gliwice.pl






















Nie można mieć do Wojtka pretensji zjadł go stres dla tego. Za to nie ma co gdybać nad tym meczem. Teraz trzeba zaprezentować sie jeszcze lepiej z Zagłębiem by w najważniejszym meczu tego roku z Górnikiem wstydu nie było.
Wierze że bramka strzelona w sobotę poniesie pana wraz z drużyną do zwycięstw.
Najwięcej nadziej wróciła mi reakcja piłkarzy po straconej bramce prawie wszyscy ruszyli do sędziego tzn że zależy drużynie na wygranych.
Momentami w drugiej połowie widać było Piasta z Wiosny.
Wszystko to pozwala wierzyć że wychodzimy na prostą.
Moja prywatna , na chlodno, ocena.
Jeszcze raz , że obejrzałem mecz i łagodnie mogę stwierdzić, że mecz się …odbył. Podniecacie się, że Piast malo włos by wygrał, że były momenty…
Cracovia drużyna ze środka tabeli „super” polskiej Ekstraklasy, średnio grająca druzyna i Piast jak „tygrys „na własnym boisku w I połowie oddał 1 (słownie jeden) niemocny strzał w kierunku bramki przeciwnika. Cały mecz…29% posiadania piłki przez Piasta. Podniecamy sie lepszą grą w II połowie, niesłusznie strzeloną bramką przez Cracovię, niewykorzystanym karnym. O czym my mówimy???. Tak jak ja, komentatorzy z n-ki i polsatu (bardzo ich szanuję ) zjechali Piasta równo. To Cracovia grała słabo, a nie Piast dobrze. Ktos juz o tym pisał, że jeden z komentatorów porównał skła Piasta do drużyny z łapanki P. Brosza.
Mozna zadać sobie pytanie : „Qua vadis Piaście”. Od kilku tygodni można wymienić tylko 3 zawodników, którzy graja na równym i dobrym poziomie : Trela, Matras, Ruben. Z czego dwóch niezadługo nie będzie w Piaście(dzięki fenomenalnym poczynaniom naszego Wszechpanującego Prezesa).
Trzech dobrych zawodników nie pociągnie nawet B-klasowa drużynę.
Podgór (ciągle mój ulubieniec-jeszcze) oprócz pieknego strzału potykał się jak zwykle o swoje nogi, nie miał celnych podań, Zboziu na prawej obronie…jaja, Król na lewej nie nadążał. Marco może miał kilka razy piłkę. Hanzel cos tam kombinował, Muraś-bez komentarza. Pomoc w jakiejkolwiek konfiguracji,jak zwykle pisze ,nadaje sie do pomocy. Rabiola jak zwykle „miał nosa do sytuacji” i tylko tyle. Moim zdaniem można go przesunąć smiało do II drużyny. Tam może oprócz nosa, będzie miał bramki. Czyli nie ma ataku. Kędi (mój drugi pupil) jeszcze musi popracować i nie ma gwarancji(odpukać), że po tak ciężkiej kontuzji , w tym wieku w ogóle będzie spełniał wymogi gry na poziomie polskiej Ekstraklasy.
Jednego sobie życzę. Może i Piast spadnie z Eksrtaklasy ( wszystko na to niestety wskazuje) niech z Górnikiem choć raz wygra. Dałbym wiele za to.
Piszesz jak polamany, to I pwenie jestes zlamanym,,,,, twoje wywody nikogo nie intersuja, sa po prostu mizenie glupie Tak samo jak ich autor Po co tracisz czas jak moglbys poszekac przy plocie na sasiadow .
…nie jestem POLAMANY
…PWENIE też
…ZLAMANY,,,,,
…INTERSUJA
…POSZEKAC
…PLOCIE
…SASIADOW
Sorry, ale ja NIEROZUMIEĆ Twojego języka. Znam kilka języków, ale to pewnie jakiś język chiński z odmianą mandżursko-wschodnią?
Ja mimo wszyko ciebie pozrawiac
Spojrz glupku na sWoje wypociny ,Ani formy ,ani tresci Nie chce mi sie zmieniac Amerykanskiej trzcionki. Tobie jakby nie napisal I tak nic nie zrozumiesz, jestes obesrancem ktory sieje ferment,A TAKICH OLEWAM aTERAZ PRZECZYTAJ SWOJE GOW,O I POLICZ BYKI LAJZO.
No Hate Speech.
Wywody scorpio interesują mnie. Każdy ma do nich prawo
zwłaszcza na forum publicznym.
No ale towarzysz franekusa pewnie o tym nie wie bo on reprezentuje jedynie słuszną linię.
He he, scorpio pewnie szukasz kumpli na kajak, takimi wywodami tutaj nikogo nie zdołujesz, tym bardziej fanatyków Piasta Gliwice, naoglądał się chłop Barcelony i dla niego wywody polsatowskie są wyrocznią.
Ja nikogo nie dołuję. Zaznaczyłem, że to mój prywatny pogląd i na pewno nie jest wyrocznią, tak jak komentatorów Polsatu.
Cenię Ciebie, że choć jestes z Łabęd ( Łabędy są żabolami, Ty nie) kibicujesz Piastowi. Ja mu kibicuję 40 lat. I po prostu martwi mnie to co sie teraz dzieje w klubie.
A nie jest dobrze.
Serdecznie Ciebie pozdrawiam. Po to jest to forum, żeby wymieniac sie uwagami. A uwag jest tyle ile kibiców. Każdy z nas wie…najlepiej.
Robimy to dlatego, że …TYLKO PIAST!!!
Po tak gorliwym calowaniu Muzi w Du,e zostaje ci odrobina szacunku Czy czujesz sie jak zjechana kur,a przy drodze ,Tak czy inaczej smierdzisz szczurem
Panowie ekstraklasa jest jaka jest wszyscy to widzimy, osobiście twierdze że tu może wygrać każdy z każdym, a podstawą jest chęć grania zaangażowanie i wola walki oraz determinacja.
Moim skromnym zdaniem te cechy to 75% sukcesu
scorpio
A ja mam w dupie górnika. Wisi mi koło kindybała. Piast może co mecz z nimi przegrywać 0-6, żeby tylko zawsze był w tabeli przed żabolami.
Ale gdyby Piast z Szachtiorem wygrał i był jeszcze w tabeli przed żabolami to już by była KUMULACJA, czego sobie i Wam szczerzę życzę.
Przerażający jest bilans bramek.
Mamy obronę czy nie ?
Przecież w ubiegłym sezonie do przedostatniego meczu bilans też był ujemny.
Może jakieś wnioski z tego, platformerski geniuszu Kołodziejczyku, znawco wszystkiego naokoło.