Piast – Ruch Chorzów, trenerzy przed meczem

klubMateusz Małek, rzecznik prasowy Piasta Gliwice przed poniedziałkowymi derbami zaprosił do sali konferencyjnej szkoleniowców Piasta i Ruchu oraz wybranych zawodników obu zespołów. Pomysł godny podkreślenia, bo w jednym miejscu i czasie dziennikarze mogli nie tylko porozmawiać z trenerami, ale poczuć pierwsze emocje  związane z kolejnymi derbami Górnego Śląska, których zresztą nie mogą się doczekać nie tylko kibice.

 

– Tego typu pojedynkom  na Słowacji nie towarzyszą aż takie emocje. Wiem jednak, że tu na Górnym Śląsku są to ważne i prestiżowe mecze, zarówno dla kibiców jak i zawodników. Nie mniej jednak za wygraną daje się trzy punkty, a za remis jeden, czyli tyle  samo jak  w innych  spotkaniach ligowych, dlatego w poniedziałek będziemy chcieli wygrać – zapowiada Jan Kocian, trener Ruchu.

Szkoleniowiec niebieskich był w dobrych humorze, ale trudno się temu dziwić. Od czasu, gdy przejął Ruch drużyna z Cichej nie przegrała meczu.  Poprawia się też sytuacja kadrowa. –  Jest już dużo lepiej niż kilka dni temu. Dzisiaj Jan Kociantreningi  wznowili Mrowiec i Konczkowski. W meczu z Piastem będę miał już do dyspozycji 18 zawodników, czyli pełną ławkę,  a nie jak dotychczas tylko 17, a to trochę mało, by była konkurencja. Czekamy i cieszymy się na ten mecz.

Jan Kocian w zasadzie od czasu, gdy przybył do Polski rozpracowuje gliwicką drużynę – Oglądałem Piasta tu na stadionie w Gliwicach przeciwko Widzewowi Łódź i kolejne mecze na video. Myślę, że drużyna Marcina Brosz jest w dobrej formie. Jest tu grupa zawodników, która potrafi grać w piłkę. Teraz jeszcze dochodzi Kędziora, a to daje trenerowi alternatywę w ataku. Analizę gry Piasta z drużyną będziemy robić jednak w niedzielę – zdradza szkoleniowiec.

Każdy trener rozgryza rywala. Nie zawsze jednak udaje się to przełożyć potem na wynik, co trafnie zauważa trener Ruchu –  Poznanie przeciwnika to jedno, ale te moje myśli i spostrzeżenia muszą wejść do głów zawodników i znaleźć odzwierciedlenie na boisku – trafnie zauważa Kocian.

Na koniec szkoleniowiec  został zapytany o polską ekstraklasę. – W polskiej lidze gra się inaczej. Na Słowacji czy w Czechach jest więcej gry piłką, ważną rolę odgrywa też taktyka. W Polsce natomiast trzeba biegać i walczyć od pierwszej do ostatniej minuty – komentuje Jan Kocian

Marcin Brosz także w dobrym humorze rozpoczynał i kończył konferencję. Trener Piasta wreszcie ma do dyspozycji wszystkich zawodników – Po urazach nie ma już śladu na ostatnim treningu miałem już do dyspozycji całą kadrę. To Marcin-Brosz2013cieszy, bo rywalizacja wrasta. Jesteśmy już gotowi na derby i  czekamy na ten mecz – nie kryje zadowolenia  szkoleniowiec.

Tradycyjnie też nie zabrakło komplementów pod adresem rywala  – Wiemy jak dobrym zespołem jest Ruch. Ostatnio chorzowianie punktują nie tylko u siebie. Mamy  w pamięci  wygrany mecz z Legią Warszawa. Zespół z Chorzowa w tym pojedynku pokazał, że potrafi grać w piłkę na wysokim  poziomie, a ostatnie dwa spotkania w wykonaniu drużyny Jana Kociana  pokazały, że jest to klasowa drużyna – chwali przeciwnika Marcin Brosz, ale zaznacza, że jego podopieczni też wiedzą na czym polega gra w piłkę –  My jednak też mamy swoje atuty. Wygraliśmy na bardzo ciężkim terenie w Bielsku. Chcemy to kontynuować i jednocześnie rozegrać dobre spotkanie, takie, aby było godne miana derbowego – podkreśla szkoleniowiec jedenastki z Okrzei.

My też mamy nadzieję, że poniedziałkowe starcie będzie stało nie tylko na wysokim poziomie, ale dostarczy kibicom niezapomnianych wrażeń.

Źródło: piast.gliwice.pl

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
franekusa

Panie Brosz!!!! Zycze Piastowi sukcesow I panu tak dobrego humoru .Ale na dzisiaj to Ruch jest lepsza druzyna, i radze przygotowac chusteczki do smarkania , Niestety Pisat gra coraz gorzej. Tak zle ze czasmi zal patrzec,A pan panie Brosz za to odpowiada -tak przynajmniej mi sie wydaje,,,,

bobo

wydaje Ci sie

Tom1978

– Polska piłka nożna nie wyjdzie z marazmu, ponieważ nie podnosi się jakości szkolenia nie tylko młodzieży, ale też trenerów ? uważa były reprezentant kraju Waldemar Prusik. – Nieprzypadkowo jesteśmy tak nisko w rankingu FIFA – powiedział.Prusik podkreślił, że nie był zaskoczony porażką Legii Warszawa z Apollonem Limassol (0:1) w Lidze Europejskiej. Według 49-krotnego reprezentanta Polski pojedynek z Cypryjczykami doskonale pokazał kondycję krajowej piłki nożnej.Przez lata szkolenie młodzieży było w naszym kraju zaniedbywane i teraz mamy tego efekt. Jeżeli nie nauczymy chłopca w wieku 10-12 lat, a nawet młodszych, pewnych fundamentalnych rzeczy, to nie da się później już tego nadrobić. To wyświechtane stwierdzenie, ale to prawda ? stwierdził Prusik.Były zawodnik Śląska Wrocław zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt związany ze szkoleniem.- Młodzież jest źle prowadzona, bo nie mamy dobrze wyszkolonych trenerów. Jak ma trener dobrze prowadzić tych młodych chłopców, skoro sam ma braki i nie wie, co tak naprawdę ma robić. Każde ćwiczenie, trening powinny mieć swój cel i prowadzić do podnoszenia poziomu. Nie chodzi tylko o to, aby pokopać sobie piłkę i w sobotę zagrać jakiś mecz ? podkreślił.Były kapitan drużyny narodowej odniósł się także do polityki transferowej klubów ekstraklasy. Według niego do ligi sprowadzani są zawodnicy przypadkowi, którzy nic nie wnoszą do gry, a jedynie zajmują miejsce w kadrze zespołów.- Są to przeważnie zawodnicy anonimowi, którzy nigdy wcześniej nie grali w żadnej silnej lidze. Wyjątkiem był Ljuboja, ale on przyjechał do nas już raczej na piłkarską emeryturę. A nawet jeżeli się trafi ktoś ciekawy, po roku obniża loty, bo udziela mu się polska mentalność. Skoro widzi, że inni się nie starają, nie angażują, to po co on ma się sam szarpać ? zauważył.Prusik ocenił, że polska piłka nie dogoni europejskiej czołówki, ponieważ nawet w tak silnych piłkarsko krajach jak Niemcy, Francja czy Hiszpania zauważono, że bez zmiany w podejściu do szkolenia dalszy rozwój jest niemożliwy i te zmiany wprowadzono. W ich ślady poszły ostatnio Austria, Szwajcaria. W Polsce są za to minimalne.- My już od nich jesteśmy słabsi i dodatkowo niewiele robimy, aby podnieść jakość szkolenia, a bez tego nic się w naszej piłce nie zmieni. To nie jest przypadek, że w rankingu FIFA jesteśmy tak nisko a nasze kluby szybko odpadają w europejskich pucharach ? podsumował.