W 11. kolejce Piast podejmować będzie przed własną publicznością Ruch Chorzów. Ruch to jeden z najbardziej utytułowanych polskich zespołów i choć od dłuższego czasu nie walczy o najwyższe cele, to wciąż zaskakuje. Przeglądając kadrę „Niebieskich” od razu rzuca się w oczy, ze nie ma w niej obcokrajowców. Jeszcze 10 lat temu powiedzielibyśmy, że to normalna rzecz, ale dziś to ewenement na skalę chyba europejską, a na pewno polską.
Jedynym, zagranicznym akcentem jest słowacki szkoleniowiec – Ján Kocian. Ostatni straniero – Pavel Šultes, opuścił chorzowski klub po przegranym 0:6 meczu z Jagiellonią. W szatni niebieskich nie ukrywają, ze jest to powód do zadowolenia – Jestem dumny, że jestem piłkarzem Ruchu, którego skład opiera się tylko na Polakach. Tak to powinno wyglądać. Przecież po to szkoli się wychowanków, żeby potem rywalizowali w ekstraklasie – móiw Łukasz Surma.






















,,Tak to powinno wyglądać. Przecież po to szkoli się wychowanków, żeby potem rywalizowali w ekstraklasie”
Dobrze powiedziane a gdzie wychowankowie piasta..?
Z jednej strony dobre posunięcie bo jest szansa na to,że młodzi wychowankowie Ruchu grający w Ruchu II Chorzów znajdą miejsce w 1 składzie. Ale nie wiadomo czy da to efekt na boisku i czy w tabeli sytuacja się poprawi. Gdyby to dało efekt to może i władze Piasta zastanowiły się nad tym czy taki Lazdins czy Izvolt jest lepszy od grającego w rezerwach Zganiacza.