Marcin Kaczmarek jest jednym z nielicznych, polskich zawodników Widzewa, który ma szansę w piątek zagrać przeciwko Piastowi. Ten piłkarz zresztą mocno zalazł gliwiczanom za skórę podczas ostatniej wizyty w Gliwicach, kiedy to strzelił pierwszą dla gości bramkę.
– Mieliśmy przewagę na początku i kilka okazji bramkowych, ale dopiero mój gol, po podaniu Aleksa Bruno z prawej strony, zapewnił nam prowadzenie. Później gospodarze wyrównali. Walczyliśmy do końca i w doliczonym czasie gry, po faulu Podgórskiego na Rybickim, sędzia podyktował karnego, którego wykorzystał Łukasz Broź – przypomina tamte wydarzenia w rozmowie z widzewiak.pl łódzki pomocnik.
Gol strzelony Piastowi był na razie ostatnią jego bramką w karierze. 33-latek zauważa jednak, ze w piątek okoliczności będą bardzo podobne jak rok temu, bo? – Wtedy i teraz była to ósma kolejka. Przed rokiem wyjeżdżaliśmy do Gliwic źli po porażce w Łodzi z Pogonią 1:3, teraz wkurzeni po dwóch frajerskich remisach z Jagiellonią i Podbeskidziem – mówi Kaczmarek
Sama sportowa złość nie wystarczy jednak, by zdobywać punkty. Widzew nie wygrywa, bo ma niezgrany skład, zawodnicy z różnych krajów mają problemy z komunikacją i w konsekwencji tracą dużo goli. Mający na swoim koncie już 186 występów w Ekstraklasie zawodnik twierdzi jednak, że jest coraz lepiej – Czas działa na naszą korzyść. Coraz dłużej przebywamy ze sobą, poznajemy się, skład się stabilizuje, bo na początku była makabra. Liczą się różne formy porozumiewania podczas treningu, gesty, wyuczone zagrania, automatyzm w akcjach dwójkowych i doskonalenie współpracy między formacjami, lepsze zgranie. Także poza boiskiem. Musi być lepiej – podkreśla piłkarz
Kaczmarek liczy, że przełamanie przyjdzie w najbliższy piątek – Wierzę, że zakończymy serial meczów bez zwycięstwa już z Piastem i będziemy pierwszymi, którzy wygrają w Gliwicach w tym sezonie – zapowiada piłkarz.
Atutem Widzewa ma być ich super snajper Eduard Visnjakovs – To naprawdę udany transfer. Nie będę zaskoczony jak zostanie królem strzelców. Staram się mu w tym pomóc asystami – zaznacza gracz Widzewa
Źródło: piast.gliwice.pl/widzewiak.pl






















kocham Widzew ale Piasta bardziej