Piast – Śląsk Wrocław, trenerzy o meczu (video)

Marcin-Brosz2013Piast zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1 i obaj trenerzy uznali, że jest to rezultat ich satysfakcjonujący. Marcin Brosz wskazał, że bohaterami tego meczu byli bramkarze. Trener Piast odniósł  się też do pracy arbitrów.  Stanisłav Levy natomiast słabszą grę swojego zespołu usprawiedliwiał brakiem nominalnych bocznych pomocników,  żałował też niewykorzystanych sytuacji.

 

Marcin Brosz (trener Piasta): Oglądaliśmy dzisiaj dynamiczne spotkanie z dużą ilością sytuacji bramkowych, zarówno z naszej strony, jak i rywali. Dariusz Trela i Rafał Gikiewicz stanęli na wysokości zadania, choć sytuacji było naprawdę mnóstwo. Dla mnie to materiał szkoleniowy, ile jeszcze pracy przed nami. Musimy też pamiętać z kim graliśmy. Śląsk reprezentował Polskę w eliminacjach do Ligi Europy i zdawaliśmy sobie sprawę, że siła zespołu jest wielka. Chcieliśmy wygrać, okazji do zdobycia gola było bez liku, ale i tak bywa w piłce. Widowisko dobre, choć szkoda, że bez happy endu, jak ostatnio w starciu ze Śląskiem. Parę decyzji sędziów było dzisiaj kontrowersyjnych, można było je różnie interpretować, ale ja ich nie oceniam.

 

Stanislav Levy (trener Śląska): To kolejny mecz w krótkim odstępie czasu, przegrywaliśmy, do końca walczyliśmy o wynik, więc musimy uszanować ten punkt. Z drugiej strony jednak w pierwszej połowie mieliśmy trzy, cztery stuprocentowe sytuacje, gdybyśmy je wykorzystali, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Jednak jestem zadowolony z postawy drużyny. Dlaczego zostałem odesłany na trybuny? Widziałem jedną sytuację trochę inaczej niż sędzia i po prostu powiedziałem swoje zdanie na ten temat. Ale z trybun widziałem potem lepszą widoczność na boisko. To, że strata Waldka Soboty jest wielka dla klubu, to nie ma co polemizować. Życzę mu wszystkiego dobrego w nowym klubie. Brakowało nam dzisiaj jeszcze Sylwka Patejuka, mieliśmy tylko jednego nominalnego bocznego pomocnika. Teraz przed nami dwa tygodnie przerwy, musimy je przeznaczyć na powrót do pełnego zdrowia wszystkich piłkarzy i regenerację. Dzisiaj nie mogliśmy wystawić Adama Kokoszki, a poza tym wspomnianych już Soboty i Patejuka, dlatego na skrzydle zagrał Dudu Paraiba. Chciałbym, żeby ta obrona była pewna, ale stale musimy szukać optymalnego rozwiązania.

 

źródło: x-news/Ekstraklasa.tv

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kibic Piasta

Gdyby nie świetna gra Darka Treli w pierwszej połowie to już do przerwy mielibyśmy po meczu. Mimo to to chyba najlepszy mecz w tym sezonie Piasta. Druga połowa bardzo przyzwoita.
Wreszcie obudził się Tomek Podgórski. Jak dotychczas najlepsze mecze rozegrali Martinez i Wilczek.
Tradycyjnie zaspali trenerzy zmiany stanowczo za późno.
Szkoda że Patryk Dytko nie dostał więcej czasu na grę.

łabędyPiast

Dokładnie, Tomek powinien zejść w 80 minucie, nie biegał i nie walczył, a w akcji meczowej nie podał na bok, Dytko więcej dla drużyny by dał przez te 10 minut.

łysy

taki Piast i takiego Podgórskiego jak dziś w 2 połowie chcę oglądać zawsze

Irek11

Jak dla mnie środek pola nie istnieje,jak może Martinez mieć około 15 niedokładnych podań,widać że Brosz bierze sporą kaske za niego żeby grał,ale on sie kiedys przeliczy i bedzie żałował…

Irek11

Brosz układy układziki ze składem…Oby tak dalej i już po Wiśle Cie zwolnią…

Irek11

Brosz 6 mecz bez zwyciestwa 4 w lidze,jeden w lidze Europejskiej i jeden w pucharze Polski Twoje dni są policzone…..

kibic

Panie Brosz ten sędzia to powinien pójść do Vision Express po zestaw okularów dwa razy śmiało można było zagwizdać karnego dla Piasta. Inna sprawa Colins za późno wszedł. Nie trzeba być trenerem by wiedzieć,że zmian nie dokonuje się 20 min przed meczem a napastnika nie wpuszcza się 10 min przed gwizdkiem.A Pan trenerem jest i takich rzeczy nie wie. Mam nadzieję,że w meczu z Wisłą Colins jak i Tiago dostana swoje szanse gry.

Trrrr

Panie Brosz!!! Co mecz to inny skład!!!! Gratuluje refleksu przy zmianach! Po co Colins i Dytko tak długo grali!!!! Trzeba było dokonac zmian na 30 sekund przed końcowym gwizdkiem K**waaaaaaaaaa!!!!

Wiklinowy Nocnik

Collins słabo wygląda biegowo (zrzucanie wagi przejściowo osłabia) bo nawet na rozgrzewce nie zrobił pięciu kroków biegiem, żeby się nie zadyszeć. Miał wejsć na parę minut, poczuć murawę i atmosferę meczu. Pierwszą piłę świetnie zgrał klepką na skrzydło, bez patrzenia. Potem klasowo wybiegał W POPRZEK na wolne pole, ale Podgórski poszedł sam na trzech wpieriod i było po akcji. Wypada czekać, że Collins nabierze dynamiki i szybkości. Jeżeli nie nabierze, to zostanie takim Alvaro bis – wolny, ciężko zwrotny, ale z przeglądem i szybkim, niekonwencjonalnym dogrywaniem. Wtedy trzeba będzie liczyć tylko na Rabiolę, że będzie biegał za golami…