Niespodziewanie, przynajmniej dla kibiców Piasta we wtorek z Gliwicami pożegnał się Marcin Robak, jeden z najlepszych i kluczowych zawodników ekipy Marcina Brosza. Odejście Robaka z pewnością należy potraktować jako ostrzeżenie, że pewność wypłaty i premia za osiągnięte wyniki sportowe nie są wystarczającym argumentem, by zatrzymać dobrego piłkarza.
W przypadku byłego już napastnika Piasta zadecydowały pieniądze. W Szczecinie, gdzie Robak będzie grał już od najbliższego meczu zaoferowano mu 60 tys. zł miesięcznej pensji. To ponad dwukrotnie więcej niż miał zapisane w kontrakcie, który zawarł z Piastem. Klub nie był w stanie i ni chciał zatrzymać zawodnika, mimo że ten miał ważny kontrakt. Nie rozważał tez podwyżki, choc taka opcja wchodziła w grę – W żadnym wypadku. Mamy ważną umowę i chcemy ją wypełnić na warunkach, na jakie umówiliśmy się przy jej podpisywaniu. Jeśli ktoś negocjuje kontrakt na dwa i pół roku, a po chwili przychodzi i mówi „panie, daj pan więcej!”, to my jesteśmy na nie – powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla Dziennika Sport – Jarosław Kołodziejczyk, prezes Piasta.
Siła pieniędzy jest jednak większa niż przywiązanie do barw czy podpisy pod umowami. Dla działaczy klubu z Okrzei, którzy do tej pory mogli się pochwalić trafną polityką transferową, to może jeszcze nie porażka, ale istotne ostrzeżenia, że kasa może być tym argumentem, który skusi każdego piłkarza. Okazuje się bowiem, ze nawet w polskiej lidze wciąż nie brak klubów, które dla najlepszych graczy są gotowe wyłożyć kosmiczne wręcz dla zwykłego śmiertelnika sumy.
Następnym w kolejce , które Piast może stracić jest Dariusz Trela. Gliwicki bramkarz od pewnego już czasu jest obserwowany przez wysłanników zagranicznych klubów, dla których zaproponowanie kontraktu w podobnej wysokości jak ten, który otrzymał Robak to żaden problem. W przypadku Treli sytuacja jest o tyle bardziej komfortowa dla klubu, że nie ma dodatkowych zapisów w jego umowie, a przynajmniej nic o tym nie wiadomo. Na razie klub wycenia tez tego golkipera na milion EURO, ale już w styczniu nie będzie to miało znaczenia, bo wychowanek Wisły Kraków będzie mógł związać się z nowym pracodawcą bez pytania władz Piasta o zgodę.
Na razie Trela zapowiada, że nie ma zamiaru odchodzić z Gliwic, co więcej, ze negocjuje nowy kontrakt – Nie chcę zapeszyć, ale wszystko idzie w tym kierunku, abym został. Prowadzimy już rozmowy na temat przedłużenia kontraktu. W Gliwicach dostałem szansę, aby zagrać w ekstraklasie, więc chciałbym tu zostać – deklaruje w wywiadzie dla sport.slask.pl Dariusz Trela.
Całkiem niedawno jednak Marcin Brosz wprawdzie w innym kontekście użył określenia, że słowa są jak wiatr. Stwierdzenie te jak ulał pasuje do tego, co zrobił Marcin Robak. Gdy przychodził on do Gliwic powiedział – Nie przyszedłem do Piasta przecież odbyć półroczny staż. Moim celem jest związanie się z tym miastem i kibicami” – zadeklarował zaraz po podpisaniu 2.5 letniego kontraktu Robak. Teraz już wiemy, że były to słowa mające na celu zyskanie sobie sympatii fanów. Cały czas bowiem on sam i jego manager poszukiwał mu klubu, który zapłaci mu więcej.
Nie miejmy złudzeń, że w przypadku Dariusza Treli, a także innych wybijających się zawodników będzie inaczej. każdy z nich potrafi liczyć i kalkulować, że najlepiej jest tam, gdzie najwięcej płacą i trudno mieć do nich za to pretensje.
Poruszając to zagadnienie, nie można też pominąć roli managerów, którzy żyją z prowizji czy opłat będących konsekwencją ruchów transferowych ich „podopiecznych”.
Podsumowując, Piast dopóki był beniaminkiem do klubu i do zawodników podchodzono z pewnym przymrużeniem oka. Osiągnięty sportowy sukces przyciągnął na stadion managerów i skautów. Każdy więc wybijający się piłkarz znajdzie się pod uważna obserwacją.
Grzegorz Muzia
Cyt za: SPORT/slask.sport.pl
Cały wywiad z Dariuszem Trelą na slask.sport.pl






















poradzimy sobie i bez niego !!! hej Piast !
Po pierwsze Darek nie odejdzie. To jest pewne. Chce się jeszcze wybić i wzmocnić swoje C.V i nie popełnić błędów swoich poprzedników np. Kasprzika. A to, że odejdzie za jakiś czas, to normalne tak jak było kiedyś odejście Glika. Piast na tym zarobi, a młody Szumski jest namaszczony jako jego następca. Da Szumski radę.
Po drugie…Robak nie będzie w Pogoni zarabiał 60 tys./miesiąc tylko (aż) 50tys./miesiąc. Choć w Piaście z premiami, przy dobrych meczach zarabiałby niewiele mniej.
Panie Grzegorzu, muszę się z Panem znowu nie zgodzić.
Wiem, że jest Pan cięty na Zarząd, ale Pan Prezes postąpił jedynie słusznie. Co miał dać Robakowi te 50tysięcy. To nie Turcja, to Polska. Jakby Robak zarobił 50 koła, to co mogliby powiedzieć na to inni zawodnicy, którzy graja w Piaście od lat . Wymagania P. Robaka były mówiąc delikatnie niewychowawcze. Mam też firmę. Najlepszy pracownik ma więcej od pozostałych 20% więcej. Nie raz taki mi „zaśpiewał”, że chce 100% więcej, to nie miałem innej możliwości jak go (bez żalu ) zwolnić. Nie ma ludzi niezastąpionych. Ja dziele ludzi na lojalnych i na nielojalnych.
I to nie Zarząd był nielojalny wobec Robaka, tylko odwrotnie.
Proszę uporządkować swoje spostrzeżenia.
scorpio Darek może zostanie na dłużej ale problem zaczyna się już pojawiać kasa,kasa i jeszcze raz kasa. Skoro klub ma być lepszy silniejszy potrzebujemy coraz lepszych to piłkarzy a coraz lepsi to coraz drożsi a co za tym idzie jeżeli są w formie to zainteresowanie nimi rośnie.A więc musi klub zdobyć najlepiej do końca sezonu jakiegoś bogatszego sponsora co wyłoży poważniejsze pieniądze by zmienić politykę opłacania piłkarzy.Bo nie czarujmy się 25tys zł + premie czyli zakładam około 30/32 tys to nie dużo jak na zespół grający w Ekstraklasie przy takich klubach jak Lech,Śląsk,Wisła,Legia.To starczyło na 1 Lige i 1 sezon w ekstraklasie ale na przyszłość to będzie za mało.
Ale nie dajmy się zwariować. Wymieniasz te cztery kluby. Dobra , ale tylko Legia i Lech na pewno wypłaci pensje swoim zawodnikom. Co do Wisły i Śląska mam poważne obawy. Właściciele tych klubów są kapryśni. Mamy lepszą sytuację finansową i stabilność niż większość klubów w Ekstraklasie. Taki Gornik Zabrze musi się ruskich prosić.
Ale myślisz,że długo utrzyma się taka sytuacja Wisły czy Śląska? Skąd masz ta pewność,że na przyszły sezon to oni nie będą mieć pewnej sytuacji finansowej. Nie możemy stać w miejscu i patrzeć na to ,że tylko 2 kluby mają pewna sytuacje co do wypłat dla piłkarzy.Widzisz Pogoń jakoś potrafiła Robaka wziąć skąd wiesz,że np Górnik czy Widzew kogoś nie weźmie.
Górnik ma szlaban na zakup piłkarzy powyżej 15000zl. A odnośnie zarobków. Przykład Polonii Warszawa. Na papierze mieli i po 80tys./miesiąc . I co z tego?. Grali za darmo!.
Czy czasem nie lepszy wróbel w garści?.
A co do zarobków w polskich klubach. Przy takiej grze to i tak za dużo!!!. Dopóki będą tak grać jak dzisiaj Reprezentacja, to poważnego sponsora w Polsce się nie znajdzie, więc i kasy nie będzie. Przykład Firma „Oshee” sponsoruje Real Madryt, a Oknoplast -Inter.
Polskie firmy wolą sponsorować zagraniczne kluby bo na tym więcej skorzystają.