Sport jest taką dziedziną życia, że smak zwycięstwa przeplata się z goryczą porażki. Są jednak takie przegrane, które bolą znacznie mocniej. Do nich należy porażka z Górnikiem Zabrze. Nie mniej jednak zabrzanie w tym meczu byli zespołem o tą jedną bramkę lepsi, co trzeba uczciwie przyznać. Podopieczni Adama Nawałki docenili jednak Piasta, podkreślając, ze wygrana nie przyszła łatwo.
Rafał Kosznik (obrońca Górnika): Zaczęliśmy bardzo agresywnie, dominację na boisku potwierdziliśmy bramką Maćka Małkowskiego. Szkoda, że nie udało się zdobyć drugiej bramki, bo sytuacji nam nie brakowało. Straciliśmy gola po błędzie w obronie. Trudno mi ocenić na gorąco tę sytuację, przeanalizujemy ją na spokojnie. Najważniejsze, że Piast nie doprowadził do podwyższenia wyniku, tylko my wyszliśmy na prowadzenie i utrzymaliśmy korzystny wynik do końca spotkania.
Maciej Małkowski (pomocnik Górnika): Bardzo cieszę się ze strzelonej bramki. Ja jednak tylko zakończyłem akcję przeprowadzoną przez Prejuce’a Nakoulmę i to jemu należą się największe gratulacje. Dążyliśmy do zdobycia drugiej bramki. W sytuacji, gdy w polu karnym po moim podaniu znalazł się Mariusz Przybylski, wydaje się że mogłem strzelać. Dobrą sytuację po przerwie miał z kolei Krzysiu Mączyński. Szkoda, że straciliśmy bramkę, ale najważniejsze, że graliśmy do końca i zdobyliśmy kolejne punkty.
Adam Danch (obrońca Górnika): Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Uważam, że w pełni zasłużyliśmy na wygraną, choć szkoda, że dopuściliśmy Piasta do zdobycia wyrównującej bramki. Musimy na spokojnie przeanalizować tę sytuację i wyciągnąć wnioski. Graliśmy do końca i zdobyliśmy jednak zwycięską bramkę. Cieszymy się, że udanie zainaugurowaliśmy sezon na własnym stadionie.
Cyt. za: gornikzabrze.pl





















