Po dwóch dniach zasłużonego odpoczynku drużyna Piasta wróciła do zajęć. W zespole, jak się można spodziewać panuje bojowy i dobry nastrój. Gliwiczanie wprawdzie odpadli z europejskich pucharów, ale wygrali dwa pierwsze starcia ligowe, są wiceliderami w tabeli i mają apetyt na trzecie zwycięstwo. Tym razem jednak poprzeczka powędruje wyżej, bo w niedzielę podopieczni Marcina Brosza zmierzą się z piątą drużyną Ekstraklasy – Górnikiem Zabrze.
Cracovia, jako beniaminek zapłaciła frycowe z Piastem. Lubin wydaje się być kompletnie nieprzygotowany do sezonu. O punkty wiec było stosunkowo łatwo. Zabrzanie nieźle wystartowali. Zremisowali bowiem z Wisłą Kraków i przywieźli komplet punktów z Bielska Białej.
Niedzielny, derbowy pojedynek nie budzi już takich emocji jak poprzednie starcia z zabrzańską ekipą. Przede wszystkim ze względu na fakt, że będzie to już trzeci mecz z rzędu tych drużyn w którym na trybunach naprzeciw w siebie nie będą mogli zasiąść fani obu ekip. W Zabrzu wciąż w budowie jest nowy obiekt i brak tam trybuny dla gości. W Gliwicach natomiast , równo rok temu na wpuszczenie kibiców Górnika na nowy stadion przy Okrzei, nie zgodziła się Policja.
Zawodnicy Piasta, nawet ci nowi zdają sobie jednak z rangi i prestiżu tego meczu – Jak byłem w Dortmundzie i graliśmy z Schalke, to musieliśmy dwa razy więcej biegać – mówi Patryk Dytko.
Przypomnijmy, że Piast przegrał ostatnie dwa mecz z Górnikiem. Do tej pory w Ekstraklasie tylko raz udało się gliwiczanom wyjść zwycięsko z pojedynku z Trójkolorowymi. Było to za kadencji Dariusza Fornalaka, a zwycięską bramkę zdobył wtedy Mariusz Muszalik.






















Nawet gdyby w Zabrzu był sektor gości na 3000 miejsc to znając życie zaraz ze swoimi czterema literami wtrąciła by się Policja i by nas nie wpuścili. I to mają być derby bez konkurencji na trybunach żal w Niemczech derby Dortmund – Schalke ogląda komplet gospodarzy jak i komplet (na tyle ile możliwe) gości.Tam to są derby.
Mam nadzieję, że pojedziecie z płazami !! Najwyższy czas na wygraną w Zabrzu !!