Kapitan połowicznie zadowolony – Tomasz Podgórski

Tomasz-PodgorskiTomasz Podgórski bez wątpienia zakończony wczoraj sezon może zaliczyć do najlepszych w dotychczasowej, swojej karierze.  Zdobył siedem goli, zaliczył cztery asysty, co daje mu drugiej miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej w Piaście. (Pierwsze z 12 pkt. zdobył Ruben Jurado). Jako jedyny zagrał we wszystkich, 30. meczach, na murawie przebywał przez 2671 min. Gdyby Piast stanął na trzecim stopniu podium, to radość byłaby pełna, a tak?

 

– Chwilowo jesteśmy zdenerwowani, ale myślę, że wkrótce do nas dojdzie to, że zakończyliśmy rozgrywki na czwartym miejscu. Przed sezonem nikt przecież nie zakładał tak wysokiej lokaty – tuż po niedzielnym meczu powiedział kapitan Piasta.

Gliwiczanom do tego, aby na poniedziałkowej gali odebrać brązowe medal za trzecie miejsce zabrakło tylko 1 bramki i jednego punktu, co w przekroju całego sezonu, kiedy się rozgrywa 30. spotkań wydaje się wręcz niemożliwe, a jednak…   – Spora była szansa na trzecie miejsce. Nie udało nam się jego zdobyć, pozostaje nam cieszyć się czwartej lokaty. Dziś kończymy sezon w takim a nie innym stylu. Po urlopach przystąpimy do pracy, aby jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu – komentuje to wydarzenie Podgórski.

Piast w swojej historii dwukrotnie bliski był gry w europejskich pucharach, a było to , gdy awansował  w latach 1978 i 1983 do finału Pucharu Polski. Za pierwszym razem zabrakło dwóch goli, za drugim jednego, kiedy to  Lechia Gdańsk pokonała  niebiesko-czerwonych 2:1. Gdańszczanie zagrali wtedy z Juwentusem Turyn. Teraz przy Okrzei długo odżegnywano się od deklaracji, że zespół walczy o prawo gry w europejskich pucharach. W końcu jednak ta myśl zakwitła  w głowach zawodników, a kiedy? – Nie da się tego jednoznacznie określić. Nie było tak, że siedliśmy w szatni w połowie rundy i powiedzieliśmy sobie, że gramy o puchary. To wyszło z tego, że dość regularnie punktowaliśmy i nie schodziliśmy z boiska pokonani. Szkoda, że tej serii nie przegranych spotkań nie dociągnęliśmy do końca sezonu, bo to dałoby nam trzecie miejsce, ale jak już powiedziałem, powinniśmy się cieszyć z tego co osiągnęliśmy – podsumowuje Podgórski.

Po dobrze wykonanej pracy należy się urlop. Wczasować się zbyt długo zawodnicy nie będą.  Sezon bowiem rozpoczyna się już w połowie lipca.- Pewnie zanim dostaniemy wolne, trener nam nakreśli plan przygotowań. Zbyt długo nie będziemy się urlopować, ale trochę odpoczynku jest nam potrzebne – zdradza kapitan Piasta.

Zawodnicy na urlopach są już od poniedziałku. Do zajęć wrócą 18. czerwca. Nie wszyscy jednak będę mieli spokojne wakacje, bo pozostaje sprawa wynegocjowania nowych umów. Z niektórymi piłkarzami pewnie zostaną one rozwiązane.

Opracowanie” własne

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
WiklinowyNocnik

Kilka ostatnich meczów to katastrofalne „występy” Podgórskiego.
Setki strat, zagrania bez głowy, zagubienie, fatalne dośrodkowania na pierwszego obrońcę albo balony ku przeciwnej chorągiewce. Jedno puknięcie w poprzeczkę na całe 90 minut to za mało, żeby nie czuć wstydu za taką grę.