Gliwiczanie nie jechali do Zabrza w roli faworyta. Za Górnikami przemawiały wszystkie w zasadzie atuty. Własny stadion, wyższe miejsce w tabeli, pełniejszy skład. Z drugiej strony Piast kilkakrotnie skazywany już był w meczach wyjazdowych na porazki, a wywoził z boisk rywali komplet punktów. Tym razem niespodzianki jednak nie było. Zabrzanie wygrali skromnie, ale zasłużenie, co przyznaje Tomasz Podgórski – Z przebiegu meczu i sytuacji, które stworzył sobie Górnik można powiedzieć, ze wygrał zasłużenie. Szkoda tej pierwszej bramki, którą straciliśmy po stałym fragmencie gry. Jeśli tak się rozpoczyna spotkanie, to potem ciężko realizować założenia, które mieliśmy przed meczem – mówi kapitan Piasta.
Jego zdaniem jednak główną przyczyny przegranej należy upatrywać się w braku klarownych sytuacji bramkowych – My natomiast stworzyliśmy sobie zbyt mało okazji na strzelenie gola. Te co mieliśmy to za mało, aby wywieźć stąd jakieś punkty – dodaje Podgórski.
Gliwiczanie rzeczywiście tylko na początku spotkania wypracowali sobie z akcji dwie dogodne okazje na zdobycie gola. Jednym z powód tego stanu rzeczy był brak w ataku Wojciecha Kędziory. Osamotniony Ruben nie wiele mógł zdziałać – Tym też się nie można usprawiedliwiać. Mamy w kadrze 30 zawodników do grania i każdy, kto wychodzi musi stanąć na wysokości zadania. My po prostu zagraliśmy dziś słabszy mecz – stwierdza Podgórski.
Gliwiczanie już w samej końcówce tego pojedynku mieli jednak okazje na doprowadzenie do wyrównania, a ściślej mówiąc – Tomasz Podgórski. Kapitan Piasta trzy razy był faulowany przed linią pola karnego. On sam też próbował uderzać z rzutów wolnych, ale w poniedziałek noga nie słuchała go tak jak zwykle – Trzeba nad popracować na treningu. Może aura na to pozwoli, by więcej trenować na naturalnych boiskach, a nie tylko na sztucznej murawie. To jednak co innego – tłumaczy skrzydłowy Piasta.
Mecz z Górnikiem przeszedł już do historii. W najblizśzą sobotę Piast zmierzy się z Zagłębiem Lubin, cel już został określony – musimy zacząć szybko punktować, już w tym meczu – zaznacza Podgórski
Opracowanie własne






















rok temu to gornik grał na wyjezdzie czyli u nas bez kibicow i jakos wygrali 🙂
Smutno mi po wczorajszym meczu. Zmartwiła mnie postawa Pana Tomasza Podgórskiego. Przy braku Matej’a Izvolt’a druga linia Piasta praktycznie nie istniała. Panie Tomku (jeśli wolno mi tak się wyrazić) powinien Pan wziąść się ostro do roboty
Darek Poniński
Panie Tomku dlaczego pan napierdzielał tą piłkę ciągle w piłkarzy Górnika ? Proszę sie nie pchać tyle do tych wolnych bo Urban zrobiłby to zdecydowanie lepiej. Wczoraj to panu tak na prawdę nic nie wyszło.