Staż w zagranicznym klubie jest wymagany, gdy piłkarski trener chce zdobyć licencję UEFA Pro, która umożliwia prowadzenie drużyn ekstraklasy w całej Europie. Szkoleniowiec Piasta Gliwice Marcin Brosz latem 2010 roku zdał egzamin na tę licencję, ale i tak wyjeżdża w styczniu na staż do Realu Madryt. Czy słynny Jose Mourinho powinien zacząć się już obawiać o swoją posadę? – zastanawia się Tomasz Kuczyński, redaktor Dziennika Zachodniego.
Zagraniczne staże naszych szkoleniowców stają się coraz bardziej popularne, choć taki dwutygodniowy pobyt może kosztować nawet… 20 tys. zł. Jednak w przypadku dobrych znajomości można liczyć na zniżki i szerzej otwarte klubowe drzwi.
Nie jest tajemnicą, że Brosz wraz ze swym asystentem Dariuszem Dudkiem, pojadą do Madrytu dzięki pomocy brata tego drugiego – Jerzego Dudka. – Gdyby nie Jurek, Real Madryt moglibyśmy zobaczyć co najwyżej w telewizji. Wszystko odbyło się w porozumieniu z moim bratem – przyznaje Dariusz Dudek, który był na stażu w „Królewskich” już w 2009 roku, również dzięki Jerzemu.
Szkoleniowcy Piasta też mają nadzieję, że Mourinho dopuści ich do wszystkich tajemnic Realu. Słynny „The Special One” może znaleźć wspólny język z Broszem, bo obaj są niepokornymi trenerami. Nie jest im obce wyrzucanie przez sędziów na trybuny.
Opiekun Piasta właśnie jest w trakcie odpokutowania za swoje zachowanie w meczu z Polonią Warszawa. Przez trzy spotkania może oglądać swych podopiecznych tylko z wysokości trybun. Jedno spotkanie już odcierpiał, dwa czekają go jeszcze na wiosnę.
– Po przylocie rozpakujemy walizki i udamy się na trening Realu. To będzie na dwa dni przed meczem ligowym, więc poznamy też taktyczne aspekty – mówi Dariusz Dudek. – Następnego dnia będziemy nie tylko na treningu pierwszej drużyny, ale również na zajęciach grup młodzieżowych. W trzecim dniu jedziemy na mecz. Obejrzymy potem cały cykl pomeczowy, może uda się zobaczyć odprawę. Chcemy zobaczyć bazę szkoleniową. Zamierzamy porozmawiać z ludźmi, którzy pracują w tym klubie, na przykład z tymi odpowiadającymi za przygotowanie murawy.
Trener Brosz podglądał już metody szkoleniowe i funkcjonowanie klubów w angielskim FC Liverpool i niemieckiej Borusii Dortmund.
– W piątek, najpóźniej w poniedziałek chcę poznać szczegóły wyjazdu naszych trenerów do Madrytu. Wtedy będziemy się zastanawiali nad aspektami finansowymi i ewentualnym dofinansowaniem ze strony klubu – mówi prezes Piasta Józef Drabicki.
Jak ma się to w innych klubach? Adam Nawałka, szkoleniowiec Górnika za staż płaci z własnej kieszeni – Trener załatwiał sobie wszystko sam, ma przecież świetne kontakty we Włoszech – mówi rzecznik Górnika Zabrze Jerzy Mucha. – Klub nie partycypuje w kosztach tego wyjazdu podkreśla Mucha
Piast w przyszłym roku, podobnie jak i teraz, w zdecydowanej większości będzie finansowany z budżetu miasta. Klub już złożył wniosek na dotację na pierwsze półrocze 2013 roku.
Źródło Dziennik Zachodni





















