Tydzień temu, gdy Piast grał ze Śląskiem zastanawialiśmy, kto będzie skuteczniejszy – Wojciech Kędziora czy Sebastian Mila. Obaj w tym meczu wpisali się na listę strzelców, ale powody do zadowolenia mógł mieć tylko napastnika Piasta, bo to gliwiczanie zgarnęli pełną pulę punktów. W tą sobotę do Gliwic zawita Podbeskidzie, a razem z resztą drużyny przyjedzie Ireneusz Jeleń, aktualnie najbardziej znany gracz Górali. Wychowanek Beskidu Skoczów, już jako piłkarz Wisły Płock w sezonie 2003/04, z 18-stoma trafieniami został królem strzelców polskiej Ekstraklasy.
W lidze polskiej zdobył 45 goli. Potem trafił do francuskiego klubu, AJ Auxerre, gdzie w 140 meczach nastrzelał 48 bramek. Ma też on za sobą występy w reprezentacji kraju i to na Mistrzostwach Świata. Jeleń to Góral z krwi i kości. Jeśli sobie przypomni swoje najlepsze lata, to Dariusz Trela może mieć pełne ręce roboty.
Wojciech Kędziora występował tylko w polskich klubach. W przeciwieństwie do Jelenia nie może jednak pochwalić się
aż tyloma bramkami. Był jednak napastnik Piasta, i to niedawno, bo w zeszłym królem strzelców I ligi. W obecnych rozgrywkach idzie mu wyśmienicie. Pięć zdobytych goli i cztery asysty stawiają go w czołówce najskuteczniejszych zawodników Ekstraklasy. Na dodatek „Kędi”, jak to lubią mówić zawodnicy, jest w gazie. Kędziora w przeszłości już pokonał bramkarza Podbeskidzia. Było to 4 czerwca 2005 roku w wygranym 2:0 meczu, który został rozegrany na Okrzei
Inne to czasy, inne w sobotę wyjdą naprzeciw siebie jedenastki. Kto z tej dwójki będzie cieszył się bardziej? – Najlepiej przekonać się o tym, przychodząc na stadion przy ul Okrzei.





















