W niedzielę w Bydgoszczy na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka, którego trybuny mogą pomieścić aż 20 tys. widzów miejscowy Zawisza będzie próbował obronić pierwsze miejsce w tabeli i tym samym zdobyć zaszczytny tytuł mistrza pierwszej części sezonu. Jeśli gospodarze pokonają Piasta, to bez względu na wyniki w innych meczach będą mogli się chwalić tym tytułem. Byłaby to też dobra sytuacja wyjściowa w walce o Ekstraklasę.
Za plecami Zawiszy plasują się jednak cztery drużyny, które także mają jeszcze szanse na mistrza jesieni. Są to: Flota Świnoujście, Pogoń Szczecin Piast Gliwice i Termalica Bruk Bet. Jeśli Piast pokona Zawiszę, to wskoczy na pierwsze miejsce, bo w bezpośrednich meczach będzie lepszy. Przy wygranej Piasta, remisach Floty i Pogoni, wygranej Termalici, aż pięć drużyn zakończy pierwszą część sezonu z 30. punktami. Wtedy będzie trzeba zrobić dodatkową tabelkę. Patrząc na zestaw par, taka sytuacja jest jak realna. Remis dla Zawiszy też nie byłby rezultatem przekreślającym szanse na pierwsze miejsce w tabeli, bo wtedy na pewno bydgoszczan nie przeskoczy Termalica i Piast, a Pogoń gra z będącą w świetnej dyspozycji Arką, więc też może pogubić punkty, choć atutem szczecinian będzie ich własne boisko.
Języczkiem uwagi będzie starcie Floty Świnoujście z Ruchem Radzionków. Ruch do pewnego momentu był jedną z rewelacji tegorocznych rozgrywek, ale w ostatnich meczach drużyna z Radzionkowa kapitulowała i to w sposób bardzo przekonywujący, tracąc przy tym aż 7 goli.
Biorąc pod uwagę zestaw par i aktualną formę drużyn z pierwszej piątki, wydaje się, że to właśnie zespół ze Świnoujścia ma największe szanse na mistrzostwo, bo Flota w bezpośrednim starciu wygrała z Pogonią Szczecin. O tym jednak, kto będzie najlepszy po pierwszych 17 spotkaniach, przekonamy się dopiero w niedzielę. Około godz. 20:45, gdy sędzia zagwizda po raz ostatni w meczu Zawiszy z Piastem.





















